piątek, 02 grudzień 2016 16:38

Jabłkowy spór sprzed lat. The Beatles vs Steve Jobs.

Napisał

Kiedy nazywał swoją firmę Apple, Steve Jobs musiał przewidywać, że nazwa ta przyciągnie uwagę Apple Corps, spółki holdingowej założonej przez Beatlesów (tak, właśnie TYCH Beatlesów) pod koniec 1960 r. W 1978 r., dwa lata po rozpoczęciu działalności przez Apple Computer Jobsa, Apple Corps, właściciel wytwórni Beatlesów, Apple Records, pozwał komputerowego wizjonera, zarzucając mu  naruszenie praw do znaku towarowego.

W 1981 r. strony sporu zawarły ugodę, w ramach której Apple Computer miało nigdy nie wchodzić do przemysłu muzycznego. Nie trzeba dodawać, że ugoda ta nie przetrwała próby czasu. Spór zyskał nowe życie, kiedy Apple pokazało w 2003 r. swoje nowe dziecko, platformę  iTunes i trwał z różną intensywnością aż do 2007 r., kiedy to postanowiono, że Apple Inc, która po drodze usunęła "komputer" ze swojej nazwy, będzie właścicielem wszystkich znaków towarowych związanych z Apple i będzie licencjonować niektóre z nich z powrotem do Apple Corps, w tym logo Apple Corps zawierające przedstawienie jabłka odmiany granny smith.

Co ciekawe, album Beatlesów stał się wreszcie dostępny na iTunes dopiero w 2010 r., po wielu latach negocjacji. Jobs, wielki fan The Beatles, opisał całą tę „jabłkową sagę” jako długą i krętą drogę. Jako jedna z obecnie najbardziej wartościowych marek na świecie, Apple może sobie łatwo pozwolić na takie zakręty pod względem wykorzystania własności przemysłowej, ale jest w tym też lekcja dla reszty przedsiębiorców, nawet prowadzących swój biznes na znacznie mniejszą skalę. Tworząc swoją własną markę, od samego początku trzeba spojrzeć, w  którym miejscu może się ona znaleźć w przyszłości. Odpowiednie zadbanie o znak towarowy już na samym początku pomoże uniknąć ewentualnych przyszłych sporów czy nieprzyjemności. 

Czytany 1348 razy