środa, 30 listopad 2016 16:35

Walka o różową damę

Napisał

Apple and Pear Australia (APA), australijski handlowiec i plantator jabłek i gruszek, wygrał niedawno tamtejszy spór dotyczący znaku towarowego „Pink Lady”.  Sąd Apelacyjny w Victorii rozsądzał sprawę między APA, która zarządza marką „Pink Lady” w Australii i kilku innych krajach a amerykańską spółką Pink Lady Ameryka (PLA)  i 23 listopada 2016 r. wydał w niej wyrok.

Sąd uznał odwołanie wniesione przez APA w sprawie znaków towarowych „Pink Lady” używanych dla jabłek rosnących w Chile i eksportowanych do USA i innych miejsc. Obecnie PLA nie może więc używać oznaczenia „Pink Lady" zarejestrowanego w Chile.

APA i PLA zawarły początkowo umowę, w której PLA zgodziła się przenieść na APA własność praw do znaków towarowych „Pink Lady” zarejestrowanych w Chile, w zamian za wyłączną licencję na używanie znaku dla jabłek w USA. Sąd decydował, czy umowa ta obejmowała jedynie znaki towarowe wymienione w załączniku do niej, czy również „odświeżony” znak „Pink Lady”, który został zaakceptowany w 2008 roku przez International Pink Lady Alliance. IPLA to organizacja zajmująca się rozwijaniem i promowaniem marki jabłek „Pink Lady”.

Sąd pierwszej instancji uznał, że umowa obejmowała też odświeżoną wersję znaku towarowego, ponieważ APA i PLA miały świadomość, że znak został przyjęty przez International Pink Lady Alliance. Sąd apelacyjny uznał jednak, że sędzia popełnił błąd, uznając to podejście. Stwierdził, że  zakres umowy nie rozciąga się na odświeżony znak i jest ograniczona do znaków towarowych wymienionych w załączniku do niej. Sąd odwoławczy wskazał jednocześnie, że Pink Lady America nie ma prawa do korzystania ze znaków towarowych „Pink Lady” zarejestrowanych w Chile.

Czytany 872 razy