poniedziałek, 05 październik 2015 18:24

Obraźliwy znak towarowy

Napisała

Prawo autorskieRejestracja znaków towarowych objęta jest wieloma ograniczeniami. W większości systemów prawa krajowego niemożliwe jest objęcie ochroną oznaczenia obraźliwego lub sprzecznego z dobrymi obyczajami.
 
Takimi właśnie przepisami podpierał się w swej decyzji amerykański urząd patentowy, kiedy wydawał w październiku 2013 r. ciekawie uzasadnioną decyzję odmowną dotyczącą rejestracji znaku towarowego.

Jakiś czas wcześniej do urzędu wpłynęło zgłoszenie oznaczenia „The Slants”, dla towarów i usług związanych z usługami zespołów muzycznych. Zgłaszającym był jeden z członków zespołu muzycznego o takiej właśnie nazwie. Urząd nie zechciał jednak zarejestrować znaku towarowego. W decyzji odmownej wskazał, że „slants” to słowo slangowe odnoszące się z lekceważeniem i pogardą do osoby o pochodzeniu wschodnioazjatyckim, taki znak towarowy jest więc lekceważący w stosunku do osób pochodzących z Azji. Co ciekawe, członkami zespołu The Slants są właśnie Azjaci.

Po odmowie rejestracji wnioskodawca złożył odwołanie od decyzji. Rozstrzygnięcie pozostało jednak takie samo. Urząd ponownie wskazał przepisy regulujące rejestrację znaków towarowych, w których mowa jest, iż nie można zarejestrować znaku towarowego, jeżeli składa się on z treści lub zawiera treść, która może dyskredytować lub pogardzać pewnymi kategoriami osób, instytucji, wierzeń i symboli narodowych.

Decyzja wydana w postępowaniu odwoławczym została zaskarżona do sądu federalnego, który na początku października 2015 r. wydał wyrok w sprawie. Sąd utrzymał decyzję urzędu o niemożności rejestracji znaku towarowego, ale – co ciekawe – wskazał na dodatkowe jej przesłanki. Sąd stwierdził, że instytucja znaku towarowego nie może umożliwiać monopolizowania konkretnych słów z języka na rzecz jednego podmiotu, nawet jeżeli są to słowa obraźliwe.

Wyświetlony 600 razy