Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    środa, 27 kwiecień 2016 13:00

    Wygrana Michaela Jordana

    Jest na świecie kilka takich ikon sportu, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedną z nich jest Michael Jordan. Któż nie widział choćby jednego słynnego zdjęcia amerykańskiego koszykarza, charakterystycznie wzbijającego się w powietrze tuż przed umieszczeniem piłki w koszu? Z tej popularności chcieli również skorzystać nieuczciwi przedsiębiorcy z Chin.

    Jordan w ogarniętych manią koszykówki Chinach jest znany jako "Qiaodan", co stanowi fonetyczne oddanie jego nazwiska. Była gwiazda Chicago Bulls pozwała w 2012 r. chińską spółkę Qiaodan Sport, zarzucając firmie, że zbudowała swoją działalność wokół chińskiego odpowiednika jego nazwiska i numeru "23", pod którym występował, bez jego zgody. W maju 2015 r. spór koszykarza z Qiaodan Sport, produkującą buty sportowe z wizerunkiem sylwetki ze zdjęcia oraz jego numerem na boisku – 23, przeniósł się do chińskiego odpowiednika Sądu Najwyższego.

    Na początku 205 r. roku, sąd do tej pory rozpatrujący sprawę orzekł bowiem na korzyść Qiaodan, a orzeczenie to zostało ostatnio potwierdzone przez sąd apelacyjny w Pekinie. Koszykarz dochodził swoich praw co do różnych kombinacji jego nazwiska i numeru zarejestrowanych jako znaki towarowe. Żądał on od chińskiego producenta akcesoriów sportowych zaprzestania naruszania znaków towarowych i odszkodowania w wysokości - w przeliczeniu – 8 milionów dolarów.

    W kwietniu 2016 r. Jordan może finalnie fetować sukces. Chiński Sąd Najwyższy orzekł bowiem, że działania Qiaodan Sport stanowiły naruszenie jego praw. To orzeczenie może stanowić precedens w chińskim orzecznictwie w podobnych sprawach, ponieważ wykorzystywanie fonetycznego brzmienia w języku chińskim cudzych znaków towarowych jest tam niestety dość powszechną praktyką.

    Dział: Aktualności
    poniedziałek, 07 marzec 2016 13:30

    Podrabianie znaków towarowych się nie opłaca

    Podrabianie znaków towarowych kojarzy nam się głównie z oferowaniem ubrań czy butów opatrzonych nieoryginalnymi znakami, głównie należącymi do najbardziej znanych producentów na rynku. Okazuje się jednak, że w nieuczciwy sposób „opłacalne” może być też rozprowadzanie na rynku innych kategorii produktów.

    Na początku marca 2016 r. polska policja wytropiła grupę zajmującą się produkcją i obrotem podrobionymi środkami czystości, takimi jak żele do prania czy szampony. Przeszukania miejsc powiązanych z przestępcami odbywały się na terenie kilku województw: w województwie lubelskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim i śląskim. Policjanci odnaleźli tam towary, które mogły spowodować straty ich oryginalnych producentów nawet na poziomie kilkunastu tysięcy złotych. W toku postępowania zatrzymano także sześć osób. Naruszone znaki towarowe należą do zagranicznych koncernów.

    Podrobione oznaczenia były nałożone między innymi na 13,5 tysiąca litrów żeli do prania. Inne takie zatrzymane towary to maszynki do golenia i szampony. Centralne Biuro Śledcze Policji nie wyklucza dalszych zatrzymań w sprawie.

    Odpowiedzialność karna za podrabianie znaków towarowych zawarta jest w ustawie Prawo własności przemysłowej. Karą za tego typu działania może być nawet pozbawienie wolności do dwóch lat. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia tego przestępstwa stałe źródło dochodu albo dopuszczał się go w stosunku do towaru o znacznej wartości, kara pozbawienia wolności może wzrosnąć nawet do pięciu lat.

    Dział: Aktualności
    © 2012-2017