piątek, 17 czerwiec 2016 09:04

Podrabianie znaków brzydko pachnie

Znak towarowy to prawnie chronione charakterystyczne oznaczenie, które skutecznie odróżnia towary lub usługi danego przedsiębiorcy od produktów konkurencji. Głównym celem rejestracji znaku towarowego jest uzyskanie przez zgłaszającego prawa ochronnego na znak towarowy i tym samym możliwości zwalczania jego naruszeń. W taki sposób właściciel znaku otrzymuje wyłączne prawo do używania znaku towarowego i czerpania zysków ze sprzedaży oznaczonych nim towarów.

Pomimo ochrony, jaką daje zarejestrowany znak towarowy, wiele podmiotów usiłuje wykorzystać renomę cudzych znaków towarowych, poprzez podrabianie produktów oraz ich oznaczeń. Chcą oni skorzystać z popularności znaków towarowych znanych marek i czerpać z tego zysk. Właśnie taka sytuacja miała w tym miesiącu miejsce w Lublińcu.

Tamtejsi policjanci z wydziału zajmującego się przestępczością gospodarczą uzyskali informację o trzech lublinieckich placówkach handlowych, w których oferowano perfumy opatrzone podrobionymi znakami towarowymi znanych marek. Policjanci zarekwirowali w sumie 1800 flakonów nieoryginalnych perfum.

Na podstawie prawa własności przemysłowej wprowadzenie do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym lub dokonywanie takiego obrotu jest karane karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Działania naruszające prawo własności przemysłowej mogą opierać się przykładowo na podrobieniu kształtu opakowania danego produktu, naruszeniu prawa do znaku towarowego poprzez zastosowanie takiego samego znaku towarowego lub nieznacznej jego zmianie (przykład: „Niike” czy "Diór"). Takie działanie ma na celu wykorzystanie popularności danego znaku, w celu uzyskania większej sprzedaży podrabianych produktów. Dotyczy to w szczególności renomowanych znaków towarowych, czyli takich, które dla konsumentów stanowią przekaz jakości, luksusu, wyjątkowości oraz innych pozytywnych wartości. Dodatkowo renomowany znak towarowy, posiadając wartość reklamową, sam w sobie jest zdolny do stymulowania zbytu towaru, który jest takim znakiem oznaczony. Właśnie to stanowi główny powód naruszania praw ochronnych na tego typu znaki towarowe. Czasami podrobiony towar łatwo poznać po zbyt niskiej w porównaniu z rynkową cenie lub nieco odmiennej szacie graficznej opakowania.

Dział: Aktualności
wtorek, 07 czerwiec 2016 15:32

Podrobiona reprezentacja

Już za kilka dni zacznie się piłkarskie szaleństwo pod szyldem EURO 2016. Piłkarskie szaleństwo co cztery lata zbiera przed telewizorami, w barach, a mniej licznych szczęśliwców – na stadionach, miliony widzów z całego świata. Kibice często okupują również tak zwane strefy kibica, gdzie mogą razem przeżywać wzloty i upadki swojej ukochanej drużyny. Wiadomo też, że nic tak nie wspomaga kibicowania, jak gadżety w kolorach i z herbami wspieranych drużyn piłkarskich. Ich produkcją i rozpowszechnianiem zajmują się często sponsorzy mistrzostw w postaci największych potentatów na rynku odzieży sportowej, takich jak Nike, Puma czy Adidas.

Niektórzy mniej uczciwi przedsiębiorcy próbują wykorzystać dobre nastroje kibiców i popularność rozgrywek EURO, aby w nielegalny sposób podwyższyć swoje zyski. Francuscy celnicy udaremnili w ostatnich dniach przemyt podrobionych koszulek i spodenek z piłkarskimi emblematami reprezentacji Hiszpanii o wartości rynkowej szacowanej na 150 tysięcy euro. Przejętych przez służby celne w Dunkierce koszulek było aż 1200. Schowano je w ciężarówce przejeżdżającej Eurotunelem pod kanałem La Manche z Wielkiej Brytanii do Francji. Na koszulkach znajdowały się też podrobione znaki towarowe. Zgodnie z zadeklarowaną wcześniej zawartością, pojazd miał przewozić produkty pochodzenia chińskiego, wśród których nie było jednak tekstyliów.

Mistrzostwa EURO 2016 rozpoczynają się już 10 czerwca. Pierwszy mecz rozgrywek zostanie rozegrany pomiędzy goszczącą zawody Francją a Rumunią. Pierwszy mecz Polski będzie miał miejsce 12 czerwca. Naszym przeciwnikiem będzie Irlandia Północna. Finał odbędzie się miesiąc później w Paryżu. 

Dział: Aktualności
środa, 27 kwiecień 2016 13:00

Wygrana Michaela Jordana

Jest na świecie kilka takich ikon sportu, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Jedną z nich jest Michael Jordan. Któż nie widział choćby jednego słynnego zdjęcia amerykańskiego koszykarza, charakterystycznie wzbijającego się w powietrze tuż przed umieszczeniem piłki w koszu? Z tej popularności chcieli również skorzystać nieuczciwi przedsiębiorcy z Chin.

Jordan w ogarniętych manią koszykówki Chinach jest znany jako "Qiaodan", co stanowi fonetyczne oddanie jego nazwiska. Była gwiazda Chicago Bulls pozwała w 2012 r. chińską spółkę Qiaodan Sport, zarzucając firmie, że zbudowała swoją działalność wokół chińskiego odpowiednika jego nazwiska i numeru "23", pod którym występował, bez jego zgody. W maju 2015 r. spór koszykarza z Qiaodan Sport, produkującą buty sportowe z wizerunkiem sylwetki ze zdjęcia oraz jego numerem na boisku – 23, przeniósł się do chińskiego odpowiednika Sądu Najwyższego.

Na początku 205 r. roku, sąd do tej pory rozpatrujący sprawę orzekł bowiem na korzyść Qiaodan, a orzeczenie to zostało ostatnio potwierdzone przez sąd apelacyjny w Pekinie. Koszykarz dochodził swoich praw co do różnych kombinacji jego nazwiska i numeru zarejestrowanych jako znaki towarowe. Żądał on od chińskiego producenta akcesoriów sportowych zaprzestania naruszania znaków towarowych i odszkodowania w wysokości - w przeliczeniu – 8 milionów dolarów.

W kwietniu 2016 r. Jordan może finalnie fetować sukces. Chiński Sąd Najwyższy orzekł bowiem, że działania Qiaodan Sport stanowiły naruszenie jego praw. To orzeczenie może stanowić precedens w chińskim orzecznictwie w podobnych sprawach, ponieważ wykorzystywanie fonetycznego brzmienia w języku chińskim cudzych znaków towarowych jest tam niestety dość powszechną praktyką.

Dział: Aktualności
poniedziałek, 07 marzec 2016 13:30

Podrabianie znaków towarowych się nie opłaca

Podrabianie znaków towarowych kojarzy nam się głównie z oferowaniem ubrań czy butów opatrzonych nieoryginalnymi znakami, głównie należącymi do najbardziej znanych producentów na rynku. Okazuje się jednak, że w nieuczciwy sposób „opłacalne” może być też rozprowadzanie na rynku innych kategorii produktów.

Na początku marca 2016 r. polska policja wytropiła grupę zajmującą się produkcją i obrotem podrobionymi środkami czystości, takimi jak żele do prania czy szampony. Przeszukania miejsc powiązanych z przestępcami odbywały się na terenie kilku województw: w województwie lubelskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim i śląskim. Policjanci odnaleźli tam towary, które mogły spowodować straty ich oryginalnych producentów nawet na poziomie kilkunastu tysięcy złotych. W toku postępowania zatrzymano także sześć osób. Naruszone znaki towarowe należą do zagranicznych koncernów.

Podrobione oznaczenia były nałożone między innymi na 13,5 tysiąca litrów żeli do prania. Inne takie zatrzymane towary to maszynki do golenia i szampony. Centralne Biuro Śledcze Policji nie wyklucza dalszych zatrzymań w sprawie.

Odpowiedzialność karna za podrabianie znaków towarowych zawarta jest w ustawie Prawo własności przemysłowej. Karą za tego typu działania może być nawet pozbawienie wolności do dwóch lat. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełnienia tego przestępstwa stałe źródło dochodu albo dopuszczał się go w stosunku do towaru o znacznej wartości, kara pozbawienia wolności może wzrosnąć nawet do pięciu lat.

Dział: Aktualności