Kanye West ogłosił niedawno na Tweeterze, że pracuje nad rozwojem marki “Yeezy”, którą firmuje odzież, a także produkowane we współpracy z Adidasem buty sportowe. 

Jak się okazuje, znany raper i jego prawnicy planują zgłoszenie do ochrony znaku towarowego „Yeezus”. Znak ma służyć do oznaczania ogromnej liczby towarów, do tego tak od siebie odległych jak nagrania i sprzęt kuchenny. Z dostępnych danych wynika, że oznaczane znakiem mają być m.in. kosmetyki, gry, pościel, artykuły papiernicze, odzież, przypinki, czy wspomniany sprzęt kuchenny. West posiada prawa do znaku „Yeezy” dla oznaczania obuwia. Nie może go jednak zgłosić dla odzieży, ponieważ taki znak wcześniej zgłosiła chińska spółka.

Raper ogłosił też, że ma do obsadzenia160 miejsc pracy. Jednak jeżeli uda mu się zgłosić z sukcesem znak towarowy „Yeezus”, wkrótce może potrzebować więcej niż 160 pracowników. Tym bardziej, że oprócz rejestracji znaków, West złożył niedawno dokumenty w celu rejestracji nowej spółki Yezzy Offshore Inc.

Dział: Aktualności
wtorek, 10 kwiecień 2018 04:47

Adidas, wycofał pozew przeciwko Asics

Adidas, wycofał pozew przeciwko Asics America, o naruszenia jego 10 patentów dotyczących monitorowania sprawności fizycznej, na wcześniej uzgodnionych warunkach. Pozew został pierwotnie złożony w marcu 2017 r. przeciwko Asics oraz zależnej od niej firmie FitnessKeeper, właścicielowi aplikacji „Runkeeper”, twierdząc, że FitnessKeeper użył patentów Adidasa w swojej aplikacji mobilnej „My Asics”. Według Adidasa, obie aplikacje zawierają oprogramowanie z odbiornikiem GPS i oprogramowaniem do integracji i pracy z urządzeniami innych producentów, takimi jak monitory tętna.

Dział: Aktualności

Sąd Unii Europejskiej wydał ostatnio dwa orzeczenia dotyczące znaku towarowego Adidas. Sprawa zaczęła się, gdy belgijska spółka Shoe Branding Europe próbowała zarejestrować w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) dwa znaki towarowe przeznaczone dla obuwia zwykłego i ochronnego. Znaki przedstawiały ustawione pod kątem dwa paski. Adidas wystąpił ze sprzeciwem wobec tych zgłoszeń wskazując na swoje wcześniejsze prawo – znany znak składający się z trzech pasków, zarejestrowany dla towarów w klasie 25 klasyfikacji nicejskiej.

EUIPO, zarówno w pierwszej jak i w drugiej instancji, uznało sprzeciw za bezzasadny. Adidas złożył odwołanie. W 2015 r. Sąd Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym nie podzielił oceny Urzędu. Wskazał, że znaki towarowe belgijskiej firmy mową wywoływać ryzyko konfuzji ze znakami Adidasa i unieważnił poprzednie decyzje EUIPO.
Shoe Branding Europe odwołała się od tego wyroku. Wskazała, że przez dziesięciolecia jej znak (dwa paski) współistniał ze znakiem Adidasa i nie ma dowodów na to, by dochodziło pomiędzy nimi do konfuzji. Co więcej długość pasków w znakach jest różna i to wystarcza, by odróżnić te znaki od siebie.

W lutym 2016 r. Trybunał Sprawiedliwości uznał argumenty belgijskiej firmy. Sprawa trafiła z powrotem do EUIPO. Urząd przyznał rację Adidasowi, a belgijska spółka złożyła odwołanie. W ten sposób sprawa znów trafiła do Sądu UE.
Tym razem Shoe Branding Europe wskazała, że EUIPO nie dokonało własnej analizy i  ogólnej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd. Sąd nie podzielił jednak tej oceny. Uznał, że Urząd prawidłowo uznał za prawdopodobną możliwość powiązania przez właściwy krąg odbiorców znaków Shoe Branding Europe i Adidasa oraz że belgijska firma może czerpać nieuprawnione korzyści z popularności wcześniejszych znaków. Im większa bowiem rozpoznawalność wcześniejszego znaku, tym większe, w ocenie Sądu, prawdopodobieństwo czerpania takich korzyści przez późniejszy znak. Ponadto, zdaniem Sądu choć znaki współistniały przez dłuższy czas, nie można mówić o bezkolizyjności tego współistnienia.

Nie oznacza to wcale zakończenia wojny pomiędzy znakami. W innej sprawie Shoe Branding Europe udało się unieważnić jeden z unijnych znaków towarowych Adidasa przedstawiających trzy paski. Oczywiście Adidas odwołał się od tej decyzji…

Dział: Aktualności

Koniec lutego to dla Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) pracowity czas. Na wokandzie pojawiło się kilka medialnych spraw.  W ostatnim tygodniu lutego odbyła się rozprawa w sprawie dotyczącej dodatkowych świadectw ochronnych (SPC) i leków na HIV. Angielski Sąd (High Court) zwrócił się do TSUE o wyjaśnienie interpretacji rozporządzenia UE nr 469/2009 dotyczącego dodatkowego świadectwa ochronnego (SPC). Chodzi o prawo do dodatkowego świadectwa ochronnego (SPC ) firmy Gilead i produktu stosowanego w leczeniu HIV / AIDS. Firmy produkujące generyki, w tym firma Teva, zakwestionowały ważność tego prawa, twierdząc, że podstawowy patent nie "chroni" połączenia substancji chemicznych tenofowiru, disoproksylu i emtrycytabiny, ponieważ w podstawowym opisie patentowym nie wspomniano o emtrycytabinie. W odpowiedzi Gilead argumentował, że połączenie to wchodzi w zakres ochrony zastrzeżenia nr 27 patentu podstawowego.

 Angielski Sąd zwrócił się do TSUE o wskazówki, ponieważ uważa, że test, który ma być stosowany w celu ustalenia, czy produkt jest "chroniony" patentem podstawowym, pozostaje niejasny.

TSUE wysłucha także stron w sporze, który toczy się między spółkami cukierniczymi Nestlé i Mondelez International (wcześniej Cadbury Schweppes) w sprawie rejestracji przez Nestlé jako znaku 3D kształtu batonu złożonego z 4 połączonych ze sobą czekoladowych „paluszków”. Powyższy znak, zarejestrowany w 2006 roku, spotkał się ze sprzeciwem bezpośredniego konkurenta firmy Nestle - Cadbury Schweppes (obecnie Mondelez International). Chociaż znak 3D został pierwotnie unieważniony, po wniesieniu odwołania przez Nestlé, Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) uznał ten znak za ważny, stwierdzając, że uzyskał on wtórny charakter odróżniający w wyniku używania. Mondelez odwołała się od tej decyzji, kwestionując tezę, że znak towarowy uzyskał charakter odróżniający w całej Unii Europejskiej. W grudniu 2016 r. Sąd UE anulował decyzję EUIPO, uznając, że EUIPO musi ponownie rozważyć rejestrację.

Zdaniem Sądu mimo, że znak towarowy uzyskał charakter odróżniający w następstwie używania w dziesięciu krajach, EUIPO nie może ocenić sprawy nie posiadając informacji w sprawie postrzegania znaku w innych krajach i bez analizy przedstawionych dowodów w odniesieniu do tych państw członkowskich.

Mondelez, Nestlé i EUIPO wniosły odwołanie od decyzji do TSUE. Nestlé i EUIPO twierdzą, że Sąd popełnił błąd, uznając za konieczne ustalenie, że wtórny charakter odróżniający został uzyskany poprzez używanie znaku we wszystkich państwach członkowskich.

W tym samym dniu, co rozprawa KitKat, Rzecznik Generalny TSUE przekazał swoją opinię w sprawie, wniesionej przez „Scotch Whisky Association” przeciwko niemieckiemu producentowi whisky, który nazwał swoją whisky "Glen Buchenbach". „Szkocka whisky” jest chroniona w UE, co ma uniemożliwiać zagranicznym producentom sprzedaż whisky, która nie ma związku z jej miejscem pochodzenia. Stowarzyszenie „Scotch Whisky Association” podniosło kwestię użycia słowa "glen", które według niego wskazuje, że whisky pochodzi ze Szkocji.

Niemiecki sąd dąży do wyjaśnienia rodzaju związku między produktem a słowem lub innym czynnikiem, który może stanowić naruszenie ochrony obejmującą „Schotch whisky”.

W latach 2009 i 2011, belgijska firma Shoe Branding Europe złożyła do EUIPO wnioski o rejestrację graficznych znaków przedstawiających dwa paski. Adidas sprzeciwił się tym zgłoszeniom,  powołując się na swój znak przedstawiający trzy paski. EUIPO podtrzymał sprzeciw Adidasa, uznając, że istnieje ryzyko, że właściwy krąg odbiorców utworzy związek między znakami. Stwierdzono również, że marka obuwia może wykorzystywać nieuczciwie renomę wcześniejszego znaku towarowego Adidasa. Przedsiębiorstwo belgijskie wniosło skargę o stwierdzenie nieważności decyzji EUIPO, a wyrok zostanie wydany w czwartek, 1 marca.

Dział: Aktualności
czwartek, 31 sierpień 2017 17:11

Sklepowe podróbki butów Kanye Westa

Gwiazdy filmu czy muzyki starają się zarabiać, na czym tylko mogą. Nie tylko grają koncerty czy nagrywają płyty, ale też firmują sowimi nazwiskami i pseudonimami całe kolekcje marek odzieżowych. Nie inaczej działa amerykański raper Kanye West. Muzyk, często wyśmiewany przez branżę za bardzo wysokie mniemanie o sobie, wypuścił jakiś czas temu na rynek, we współpracy z marka Adidas, model sportowych butów o nazwie Yeezy.

Buty te najwyraźniej cieszą się bardzo dużym powodzeniem w Państwie Środka, ponieważ w Chinach – kojarzonych zazwyczaj z gigantycznym przemysłem podrobionych towarów, opatrznych nieoryginalnymi znakami towarowymi – pojawiły się nie tylko podróbki tego właśnie obuwia, ale… cały sklep z nimi, również pod szyldem Yeezy. Ten „nieoficjalny” sklep działa w chińskim mieście Wenzhou i sprzedaje tylko adidasy Yeezy. Co ciekawe, właściciel sklepu, pan Hu, zarejestrował w 2013 r. znak towarowy „Yeezy”, dzięki czemu teoretycznie w sposób legalny może używać tej nazwy.

Chińskie prawo znaków towarowych nie wymaga bowiem udowadniania praw do nazwy, działa tam system „kto pierwszy, ten lepszy”, co nierzadko powoduje ból głowy zagranicznych przedsiębiorców. Co prawda Chiny zapowiadają ciągle zmianę swojego prawa w kierunku zachodnich standardów, a nawet wprowadzają część zapowiadanych zmian w czyn, jednak jeszcze długo problem rejestracji w Chinach znanych znaków towarowych należących do podmiotów z zagranicy pozostanie nierozwiązany.

Buty Yeezy sprzedawane w sklepie w Wenzhou są niewątpliwie nieoryginalne i mają, oprócz generalnego wyglądu, niewiele wspólnego z modelem Adidasa. Oryginalne buty Yeezy mają na boku oznaczenie „SPLY-350”, podczas gdy ich chiński odpowiednik ma w tym miejscu napis „Yeezy-550”. Co więcej, podrobione buty nie są nawet tanie. Buty w sklepie Yeezy kosztują średnio 999 yuanów (około 151 USD), podczas gdy za autentyczny model Yeezy należy zapłacić  około 200 dolarów.

Dział: Aktualności
poniedziałek, 07 listopad 2016 09:06

Adidas walczy o paski

Adidas, firma znana z niemal obsesyjnego strzeżenia swojej własności przemysłowej,  wszczęła ostatnio działania wymierzone przeciwko jednej z najpopularniejszych drużyn piłki nożnej na świecie, FC Barcelona. Ten popularny producent strojów i obuwia sportowego twierdzi, że właściciel drużyny dopuścił się naruszenia praw do jego znaku towarowego. Przedmiotem sporu jest zgłoszenie znaku towarowego dokonane w amerykańskim urzędzie patentowym przez FC Barcelona, którego przedmiotem jest wzór naprzemiennych granatowych i czerwonych pionowych pasów. Adidas twierdzi, że jest to naruszenie jego znaku towarowego, którego przedmiotem są popularne na całym świecie trzy równoległe paski.

Zdaniem firmy Adidas, zgłoszenie rzekomo łudząco podobnego znaku towarowego dla odzieży sportowej stanowi imitację pasków Adidasa, a więc naruszenie praw do znaku towarowego. Może to wprowadzić w błąd nabywców i potencjalnych nabywców oraz skłonić ich do uwierzenia, że ​​ubrania dla fanów znanego klubu sportowego są wytwarzane w kooperacji z Adidasem lub w jakiś sposób związane z tą marką.

Zdaniem Adidasa, prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wywołane naruszeniem i rozcieńczanie paskowego znaku Adidasa powoduje nieodwracalne szkody dla firmy symbolizowanej przez trzy paski, godzi w jej reputację i sprzedaż jej produktów.

To nie pierwszy raz, kiedy Adidas podjął kroki prawne przeciwko  produktom innej marki odzieżowej. W ubiegłym roku Adidas wniósł pozew, który zakłócił spokój znanego projektanta mody, Marca Jacobsa. Pozew dotyczył umieszczenia równoległych pasków w dół ramienia bluzy dresowej. Dres powodujący prawne problemy, z linii Marc by Marc Jacobs, posiadał jednak cztery paski biegnące od ramion bluzy do końca rękawów.

Dział: Aktualności