Dostęp do raju chce ograniczyć właściciel znaku towarowego telewizji Sky, brytyjska spółka British Sky Broadcasting Group. BSBG w ostatnich latach zablokowała już rejestracje znaków towarowych takich gigantów jak Skype (po 10 letniej batalii) czy Microsoft oferującego usługę ,,SkyDrive” (siłą rzeczy przemianowaną na ,,OneDrive”).

Tym razem przyszła pora na SkyKick - amerykańską spółkę oferującą usługę IT wspomagającą zarządzaniem danymi w chmurze. SkyKick w 2012 r. zarejestrowała swój znak towarowy, a w 2016 r. chcąc rozszerzyć ochronę poprzez dokonanie rejestracji międzynarodowej obejmującej także obszar Unii Europejskiej, spotkała się ze sprzeciwem BSBG.
W odpowiedzi, SkyKick podniosła ciekawą kwestię odnośnie nadchodzącej zmiany w Dyrektywie, która ma zostać implementowana do porządków krajowych do stycznia 2019 r. Zmiana dotyczy art. 12, na podstawie którego aktualnie prawo z rejestracji znaku towarowego nie uprawnia właściciela tego prawa do zabronienia osobie trzeciej używania znaku towarowego, jeśli stanowi on nazwisko lub adres tej osoby - dotyczy to zarówno osób fizycznych jak i prawnych. Na podstawie nowego brzmienia, od 2019 r. tylko osoby fizyczne będą mogły powołać się na to uprawnienie. Oznacza to, że właściciele znaków towarowych będą mogli skutecznie dochodzić zaprzestania używania znaku towarowego przez osoby prawne, których nazwy są tożsame z tym znakiem towarowym.

SkyKick określił zmianę jako naruszającą zasadę niedyskryminacji, prawo własności, równość wobec prawa oraz swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Wniosek spółki o rejestrację został odrzucony, jednak kwestia ta może zostać w przyszłości przekazana do Trybunału Sprawiedliwości.
Pomimo, że Unia Europejska słusznie uzasadnia tą zmianę występowaniem prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd co do handlowego źródła pochodzenia towarów lub usług, fakt, że za naruszenie unijnego znaku towarowego będzie uznawane używanie tego oznaczenia jako nazwy handlowej przez innego przedsiębiorcę, może spowodować wzmożoną aktywność przedsiębiorców i lawinę wniosków o zaprzestanie naruszeń…

Dział: Aktualności
czwartek, 28 lipiec 2016 12:24

Z głową w chmurze

W czasach, kiedy większość danych jest zdigitalizowana, musimy mieć miejsce na ich przechowywanie. Mało kto kupuje już filmy na płytach DVD czy muzykę na CD. Filmy, piosenki i zdjęcia, a nawet coraz częściej książki, większość z nas przechowuje aktualnie na dysku domowego komputera. W związku z tym, przestajemy potrzebować pojemnych regałów, a zaczynamy – jeszcze bardziej pojemnych dysków.

Rozwiązaniem tego problemu jest przechowywanie plików w tak zwanej „chmurze”. Jest to jeden z trendów, który rozwija się najdynamiczniej w świecie IT. „Chmura” to chmura obliczeniowa, z angielskiego cloud computing. W ramach chmury obliczeniowej zawierają się wirtualne dyski, takie jak Dropbox, OneDrive czy Google Drive. Ich celem magazynowanie danych, dzięki czemu możemy wykonywać kopie zapasowe plików czy po prostu przechowywać na nich swoje dokumenty i mieć do nich dostęp z dowolnego miejsca na świecie, z dowolnego urządzenia z dostępem do Internetu. Nazwa dysku w chmurze należącego do Apple, „iCloud”, została ostatnio zarejestrowana jako znak towarowy przez amerykański urząd patentowy.

Tego typu internetowe dyski posiadają też w ofercie inne komputerowe firmy. Jedną z nich był SkyDrive oferowany przez Microsoft, jednak sama nazwa „chmury” stała się swego czasu przyczyną konfliktu Microsoftu z telewizją Sky na tle znaków towarowych. W 2014 r. komputerowy gigant został zmuszony do zmiany nazwy SkyDrive, dzięki któremu można przechowywać niemal wszystkie swoje pliki na serwerze i mieć dostęp do nich z każdego urządzenia z dostępem do Internetu. Oznaczenie to zostało przez brytyjski sąd uznane za zbyt podobne do znaku towarowego „Sky”, należącego do telewizji, w związku z czym Microsoft zmienił nazwę usługi na OneDrive.

Dział: Aktualności

Znaki towarowe to nie tylko oznaczenia ciasno stłoczone w oficjalnych rejestrach, ale też nazwy żywo funkcjonujące na rynku. Co więcej – mogą one mieć wpływ na obecność na nim nowych usług i towarów. Niedawno walka o takie oznaczenia opóźniła, a nawet prawie uniemożliwiła, wejście na rynek nowej gry stworzonej przez Hello Games.

Tytuł gry, „No Man’s Sky” nie spodobał się brytyjskiej spółce British Sky Broadcasting Group (BSBG), właścicielowi znaku towarowego telewizji Sky. Przed sądem w Wielkiej Brytanii toczył się przez trzy lata, jeszcze do niedawna, proces, którego przedmiotem była planowana nazwa gry. Według właściciela telewizji Sky oznaczenie to było zbyt podobne do jego znaku towarowego. Ostatnio jednak spółki zakończyły spór na tym tle, zawierając ugodę. Jej szczegóły nie zostały podane do publicznej wiadomości.

British Sky Broadcasting Group jest bardzo bojowa, jeżeli chodzi o jej prawa własności przemysłowej. W rezultacie jej powództwa, brytyjski sąd orzekł latem 2013 r., że używane przez Microsoft oznaczenie „SkyDrive” dla usługi umożliwiającej przechowywanie, udostępnianie oraz edytowanie plików na serwerze narusza prawa własności przemysłowej telewizji Sky. Brytyjska spółka twierdziła, że telewizja Sky oferuje mobilne aplikacje i usługę strumieniowania multimediów. Taki rodzaj usług również oparty jest na chmurze. Finalnie Microsoft zmienił nazwę usługi na OneDrive.

BSBG wniosła też sprzeciw przeciwko rejestracji oznaczenia „Skype” jako wspólnotowego znaku towarowego. W tym przypadku sąd także uznał, że sam element słowny „Skype” jest zbyt podobny do znaku towarowego „Sky”. Co więcej, logotyp Skype’a przypomina chmurę w kolorze niebieskim, a więc jeszcze bardziej nasuwa konsumentom skojarzenie z niebem (czyli właśnie „sky” po angielsku), na którym chmury się znajdują.

Dział: Aktualności
© 2012-2017