Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    Aktualności
    poniedziałek, 14 styczeń 2013 12:00

    Fałszywe znaki towarowe

    Napisała

    Znak towarowy to prawnie chronione charakterystyczne oznaczenie, które skutecznie odróżnia towary lub usługi danego przedsiębiorcy od produktów konkurencji. Głównym celem rejestracji znaku towarowego jest uzyskanie przez zgłaszającego prawa ochronnego na znak towarowy i tym samym możliwości zwalczania jego naruszeń. W taki sposób właściciel znaku otrzymuje wyłączne prawo do używania znaku towarowego i czerpania zysków ze sprzedaży oznaczonych nim towarów.

    Pomimo ochrony, jaką daje zarejestrowany znak towarowy, wiele podmiotów usiłuje wykorzystać renomę cudzych znakó towarowych, poprzez podrabianie produktów oraz ich oznaczeń. Chcą skorzystać z popularności znaków towarowych znanych marek i czerpać z tego zysk. Właśnie taka sytuacja miała miejsce na początku stycznia 2013 r. w Białymstoku.

    Tamtejsi celnicy, dokonując kontroli w jednej z firm kurierskich, natrafili na kilkanaście przesyłek pochodzących od tego samego nadawcy, zaadresowanych do osób mieszkających w różnych miastach Polski. Ten fakt wzbudził podejrzenie pracowników Izby Celnej co do pochodzenia przesyłek. Została przeprowadzona kontrola, podczas której paczki zostały prześwietlone, a następnie otwarte. W rezultacie znaleziono 500 sztuk kosmetyków (zdecydowana większość to perfumy) oznaczonych znakami popularnych renomowanych marek. Wygląd oraz jakość wykonania budziły jednak wątpliwości co do oryginalności produktów.

    W ramach podjętych działań celnicy przeprowadzili również kontrolę w lokalu nadawcy. Okazał się nim 24 letni mężczyzna. Na miejscu znaleziono 1,5 tysiąca butelek z perfumami, oznaczonymi znakami towarowymi renomowanych producentów kosmetyków. Ponadto w lokalu znajdowały się koperty, niezłożone opakowania podrabianych produktów oraz kolejne paczki przygotowane do wysyłki. Całe znalezisko zostało zarekwirowane przez celników.

    W sumie znaleziono 2 tysiące sztuk podrabianych kosmetyków. Ich wartość w przypadku, gdyby były oryginalne, wyniosłaby około 500 tysięcy złotych. Warto wspomnieć, iż zatrzymany liczył na zysk nieznacznie mniejszy, gdyż podrabiany towar sprzedawał po cenach jedynie trochę niższych, niż rynkowe. Takie działanie miało wskazywać, iż nie są to podrobione produkty, lecz oryginalne w promocyjnych cenach.

    Obecnie celnicy muszą przeprowadzić dochodzenie, w którym ustalą czas trwania nielegalnego procederu oraz miejsce pochodzenia nieoryginalnych kosmetyków.

    Na podstawie prawa własności przemysłowej wprowadzenie do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym lub dokonywanie takiego obrotu jest karane karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

    Działania naruszające prawo własności przemysłowej mogą opierać się przykładowo na podrobieniu kształtu opakowania danego produktu, naruszeniu prawa do znaku towarowego poprzez zastosowanie takiego samego znaku towarowego lub nieznacznej jego zmianie (przykład: „Adidos” czy "Channel"). Takie działanie ma na celu wykorzystanie popularności danego znaku, w celu uzyskania większej sprzedaży podrabianych produktów. Takie działania dotyczą w szczególności renomowanych znaków towarowych, czyli takich, które dla konsumentów stanowią przekaz jakości, luksusu, wyjątkowości oraz innych pozytywnych wartości. Dodatkowo renomowany znak towarowy, posiadając wartość reklamową, sam w sobie jest zdolny do stymulowania zbytu towaru, który jest takim znakiem oznaczony. Właśnie to stanowi główny powód naruszania praw ochronnych na tego typu znaki towarowe.

    wtorek, 08 styczeń 2013 12:00

    Koreański patent na spory

    Napisała

    Nie tylko Apple agresywnie dąży do ochrony swoich praw własności przemysłowej na drodze sądowych sporów. W grudniu 2012 r. koreańska spółka LG zażądała zablokowania sprzedaży tabletu Galaxy Note 10.1, produkowanego przez jej konkurenta z tego samego kraju, Samsunga. Przedstawionym przez LG powodem jest podejrzenie naruszenia patentów związanych z technologią wykonywania ekranów. LG chce natychmiastowego wstrzymania importu, dystrybuowania i wprowadzania do obrotu tabletu Samsung Galaxy Note 10.1. Właściciel rzekomo naruszanych patentów wniósł też o wypłacanie mu miliarda wonów czyli około miliona dolarów za każdy dzień zwłoki wprowadzenia zakazu.

    piątek, 04 styczeń 2013 12:00

    Patentowy rozejm Apple i Samsunga

    Napisała

    Po długotrwałym i bardzo medialnym sporze elektroniczny gigant Apple zawarł ugodę ze swoim konkurentem, południowokoreańską spółką Samsung. Spór dotyczył obopólnych oskarżeń o naruszenia patentów na technologie wykorzystywane w najnowocześniejszych telefonach komórkowych.

    Jest to ostateczny etap jednej z bitew w patentowej wojnie na linii Apple – Samsung. W sierpniu 2012 r. amerykański sąd zdecydował, że Samsung musi wypłacić spółce z Cupertino ponad miliard dolarów odszkodowania za nielegalne przywłaszczenie sobie rozwiązań technologicznych wykorzystanych miedzy innymi w smartfonie Galaxy S III Mini. Dalsze zaostrzenie sporu zostało jednak zażegnane. Szefostwo Apple powiedziało, że spółka zrezygnuje z roszczeń sądowych, co było następstwem oświadczenia Samsunga, iż nie będzie rozprowadzał tego modelu telefonu na terenie USA.

    To, że obie bojowe spółki doszły do porozumienia w sprawie rzekomo naruszonych patentów nie świadczy jednak o tym, że już nigdy więcej nie wplączą się razem w patentowy bój. Ze względu bowiem na podobne rozwiązania techniczne stosowane w urządzeniach, jakie oferują obie spółki, a więc w smartfonach, tabletach czy notebookach, takie spory są nieuniknione.

    środa, 02 styczeń 2013 12:00

    Zachęta do łamania prawa czy uświadamianie?

    Napisała

    W grudniu 2012 r. ruszyła kampania społeczna pod nazwą "Prawo kultury", przygotowana przez Fundację "Nowoczesna Polska". Idea kampanii zawiera się w trzech prostych zdaniach, które opisują działania zgodne z prawem, ale nierzadko uchodzące za wykroczenie:

    "Mam prawo kopiować książki."
    "Mam prawo ściągać filmy."
    "Mam prawo dzielić się muzyką."

    Zdania zostały ujęte w komiksowe "dymki" i rozklejone na szybach wagonów warszawskiego metra. Każda z naklejek zawiera też link do serwisu Prawo Kultury, w którym można znaleźć szczegółowe rozwinięcie merytoryczne każdego z twierdzeń. Wytłumaczone są one na podstawie konkretnych przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

    czwartek, 20 grudzień 2012 12:00

    Ciąg dalszy walki Apple i Samsunga o patenty

    Napisała

    18 grudnia 2012 r. amerykański sąd oddalił wniosek firmy Apple o wprowadzenie zakazu sprzedaży na terytorium USA smartfonów produkowanych przez konkurenta spółki, Samsunga. Jest to wygrana bitwa Samsunga w długotrwałej wojnie patentowej z Apple. Latem 2012 r. sąd uznał, że w urządzeniach produkowanych przez spółkę zostały skopiowane opatentowane technologie będące wynalazkami Apple.

    W konsekwencji, na rzecz Apple przyznano w sierpniu bieżącego roku ponad miliard dolarów odszkodowania na podstawie orzeczenia sądowego, stwierdzającego, iż Samsung dopuścił się skopiowania niektórych istotnych rozwiązań zastosowanych w iPhone'ie i iPadzie. Uzyskując korzystny dla siebie werdykt, spółka Apple złożyła wniosek o trwały zakaz sprzedaży dwudziestu sześciu modeli smartfonów Samsung. Wniosek dotyczył w większości starszych modeli, ale hipotetycznie mógłby być rozszerzony również na najnowsze produkty koncernu.

    poniedziałek, 17 grudzień 2012 12:00

    Komputerowi giganci chcą racjonalizacji przyznawania patentów

    Napisała

    W grudniu 2012 r. kilka wielkich koncernów działających w branży komputerowej wystosowało oficjalny wniosek do amerykańskiego Federalnego Sądu Apelacyjnego. Wniosek, złożony przez między innymi Google, Dell i Facebooka, dotyczył prośby o zaprzestanie przyznawania patentów na wynalazki o mało precyzyjnym charakterze.

    Wniosek zawiera wskazówki dla urzędów patentowych, które ułatwiłyby funkcjonowanie przedsiębiorstw na rynku, na którym patenty na najnowsze technologie są bardzo istotne. We wniosku zostały przywołane znane ostatnio medialnie sprawy wojen patentowych pomiędzy korporacjami, dotyczące wynalazków, których opisy były skonstruowane w kontrowersyjny, mało sprecyzowany sposób. Według zgłaszających wniosek koncernów, sformułowania takie jak „poprzez internet” lub „na komputerze” nie powinny być wystarczające do transformacji oczywistego pomysłu w chroniony prawem własności przemysłowej patent. Pozwala to bowiem na zbyt szeroką ochronę wynalazków, które często nie powinny uzyskać ochrony patentowej lub uzyskują ochronę zbyt szeroką, tym samym blokując innowacyjność w zakresie branży komputerowej.

    wtorek, 11 grudzień 2012 12:00

    "Patent Steve’a Jobsa” w agonii

    Napisała

    Amerykański urząd patentowy wydał w grudniu 2012 r. wstępną decyzję o nieważności patentu Apple, na którym w głównej mierze oparty jest iPhone. Patent ten, nazywany "patentem Steve’a Jobsa”, został przyznany spółce w 2009 r. i opisuje podstawy technologii multitouch, stanowiącą bazę działania iPhone'a. Jest to technika umożliwiająca kontrolowanie interfejsów graficznych więcej niż dwoma palcami jednocześnie. Od momentu uzyskania przez przez Apple patentu obejmującego zasady tej technologii, jest to podstawowa broń spółki w bataliach sądowych dotyczących własności przemysłowej przeciwko jej konkurentom. Przykładem może tu być konflikt z Samsungiem, gdzie zasądzono gigantyczne odszkodowanie na rzecz Apple.

    Decyzja amerykańskiego urzędu patentowego nie jest jeszcze jednak ostateczna.  Apple ma od momentu jej doręczenia dwa miesiące na ustosunkowanie się do niej. Po upływie tego czasu spółka będzie miała możliwość obrony przed urzędem zasadności utrzymanie ochrony swojego wynalazku.

    Groźba unieważnienie istotnego z punktu widzenia Apple patentu na pewno wywrze oddziaływanie na wszczęte przez nią postępowania sądowe. Apple posiada jednak ogromną ilość innych patentów, na których z pewnością będzie nadal opierać swoje roszczenia wobec konkurentów.

    wtorek, 04 grudzień 2012 12:00

    Patent na czyte powietrze

    Napisała

    Dzięki nowemu patentowi zarejestrowanemu przez chemika i projektantkę mody z Wielkiej Brytanii być może poprawi się stan środowiska naturalnego zagrożonego szkodliwymi produktami ubocznymi działań przemysłowych, tlenkami azotu. To one są w głównej mierze odpowiedzialne za powstawanie smogu i występują między innymi w spalinach samochodowych. Mimo wielu prób nie udało ich się stamtąd usunąć, ani nawet znacząco ograniczyć ich stężenia.

    Niestandardowy pomysł wynalazców docenił brytyjski rządowy fundusz Engineering and Physical Sciences Research Council, który co roku przeznacza 800 milionów funtów na badania w zakresie między innymi inżynierii i fizyki.

    Tony Ryan, profesor uniwersytetu w Sheffield w Wielkiej Brytanii, specjalista w dziedzinie chemii polimerów oraz Helen Storey, brytyjska projektantka odzieży i profesor London College of Fashion wpadli na pomysł nasączania odzieży nanotytanem, czyli nanoskopowymi drobinkami dwutlenku tytanu, stanowiącymi katalizatory reakcji chemicznych prowadzących do usunięcia tlenków azotu z powietrza.

    Cząstki te są równie małe jak wirusy i pod wpływem światła słonecznego inicjują reakcje chemiczne polegające na utlenianiu atmosferycznych tlenków azotu i zamienianiu ich w niegroźne dla środowiska substancje. Fotokatalityczna odzież jest nieszkodliwa dla osoby ją noszącej.

    W 2010 r. badacze skontaktowali się z firmą Cristal Global, drugim na świecie producentem nanotytanu, czego efektem była eksperymentalna nanomieszanka nazwana Cristal Active, którą zaczęto dodawać do ubrań wraz z płynem zmiękczającym tkaniny. W 2011 r. testy zakończono i złożono wniosek patentowy. Latem 2012 r. w nowojorskim Museum of Modern Art ustawiono 14-metrową konstrukcję z odzieży nasączonej fotokatalityczną mieszanką. W ciągu 10 tygodni usunęła ona z powietrza tyle tlenków azotu, ile emituje 260 samochodów.

    wtorek, 27 listopad 2012 12:00

    Patent na drukowanie rzeczywistości

    Napisała

    Dziś nawet osoba pozbawiona zdolności manualnych może zostać twórcą. Wystarczy przygotowany na komputerze model i drukarka 3D. I chociaż drukarki te dostępne są od końca lat osiemdziesiątych, dopiero teraz zyskują na popularności. Potencjał urządzeń jest ogromny, ale niesie ze sobą równie duże zagrożenia. O tym, jak dużo jest wart i ile ma do zaoferowania rynek drukarek 3D może też świadczyć początek sporów patentowych pomiędzy producentami urządzeń.

    czwartek, 22 listopad 2012 12:00

    Koniec wojny patentowej

    Napisała

    Ponad dwuletni spór o patenty pomiędzy Apple i HTC zakończył się w listopadzie 2012 r. podpisaniem porozumienia. Amerykański gigant wycofał wszystkie pozwy przeciwko HTC. Historia wojny między Apple a HTC miała swój początek jeszcze w erze Steve'a Jobsa. Tajwańska firma była pierwszą na rynku pozwaną przez Apple za naruszenie patentów obejmujących iPhone. HTC twierdził natomiast, że ich konkurent naruszył patenty dotyczące technologii bezprzewodowych.

    Nie są znane dokładne szczegóły ugody zawartej między koncernami, wiadomo jednak, że obejmuje 10-letnią umowę licencyjną. Dotyczy ona wszystkich obecnych jak i przyszłych patentów. Kwestie finansowe zostały utajnione, a wszystkie pogłoski na ich temat oficjalnie zdementowane przez prezesa HTC.

    © 2012-2017