Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    Prawo na patent - Portal o znakach towarowych, wzorach przemysłowych.
    środa, 06 lipiec 2016 07:30

    McDonald’s znowu wygrywa!

    13 października 2008 r. Future Enterprises Pte Ltd złożyła w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenie unijnego znaku towarowego „MACCOFFEE”, dla towarów takich jak produkty spożywcze, kawa i herbata. Oznaczenie to zostało zarejestrowane w 2010 r. 13 sierpnia 2010 r. spółka McDonald’s International Property Co. Ltd złożyła wniosek o unieważnienie prawa do zakwestionowanego znaku towarowego, który opierał się na wcześniejszych znakach towarowych, m. in. „McDONALD’S”, „McFISH”, „McTOAST” i „McMUFFIN”.

    Decyzją z 27 kwietnia 2012 r. Wydział Unieważnień unieważnił zakwestionowany znak towarowy w całości, i to wyłącznie na podstawie wcześniejszego słownego unijnego znaku towarowego „McDONALD’S”, z uwagi na to, że przy uwzględnieniu wieloletniej renomy uzyskanej przez znak towarowy „McDONALD’S” i występowania w odczuciu właściwego kręgu odbiorców związku pomiędzy tym znakiem a zakwestionowanym znakiem towarowym istnieje duże prawdopodobieństwo, że używanie bez uzasadnionej przyczyny zakwestionowanego znaku towarowego powoduje czerpanie nienależnej korzyści z renomy znaku towarowego „McDONALD’S”. Od decyzji zostało wniesione odwołanie, które zostało oddalone. Sprawa znalazła finał przed Sądem UE, który wydał wyrok 5 lipca 2016 r.

    Sąd przypomniał, że rozszerzona ochrona przyznana renomowanemu znakowi towarowemu zakłada spełnienie kilku przesłanek. Po pierwsze, wcześniejszy unijny znak towarowy musi zostać zgłoszony przed znakiem, o którego unieważnienie wniesiono i musi być zarejestrowany. Po drugie, wcześniejszy unijny znak towarowy oraz znak, o którego unieważnienie wniesiono, muszą być identyczne lub podobne. Po trzecie, wcześniejszy unijny znak towarowy musi cieszyć się renomą w Unii. Po czwarte, używanie unijnego znaku towarowego, o którego unieważnienie wniesiono, bez uzasadnionej przyczyny musi prowadzić do wystąpienia prawdopodobieństwa, że dojdzie do czerpania nienależnej korzyści z charakteru odróżniającego lub renomy wcześniejszego unijnego znaku towarowego lub że używanie to będzie działać na szkodę charakteru odróżniającego lub renomy tego ostatniego znaku. Przesłanki te muszą wystąpić łącznie.

    Sąd wskazał, że istnienie rodziny znaków towarowych z przedrostkiem „Mc” uzasadnia własny charakter odróżniający uzyskany przez ten przedrostek. Rozciąga się na niego, w połączeniu z nazwą pozycji menu lub produktu żywnościowego, znacząca renoma, którą cieszy się znak towarowy „McDONALD’S”. W związku z tym oraz ze względu na fonetyczne podobieństwo przedrostków „Mc” oraz „Mac” właściciel późniejszego znaku towarowego mógłby czerpać z renomy oznaczeń z rodziny McDonald’s nieuzasadnione korzyści. Sąd nie zezwolił na rejestrację znaku „MACCOFFEE”.

    Dział: Aktualności

    Znaki towarowe to nie tylko oznaczenia ciasno stłoczone w oficjalnych rejestrach, ale też nazwy żywo funkcjonujące na rynku. Co więcej – mogą one mieć wpływ na obecność na nim nowych usług i towarów. Niedawno walka o takie oznaczenia opóźniła, a nawet prawie uniemożliwiła, wejście na rynek nowej gry stworzonej przez Hello Games.

    Tytuł gry, „No Man’s Sky” nie spodobał się brytyjskiej spółce British Sky Broadcasting Group (BSBG), właścicielowi znaku towarowego telewizji Sky. Przed sądem w Wielkiej Brytanii toczył się przez trzy lata, jeszcze do niedawna, proces, którego przedmiotem była planowana nazwa gry. Według właściciela telewizji Sky oznaczenie to było zbyt podobne do jego znaku towarowego. Ostatnio jednak spółki zakończyły spór na tym tle, zawierając ugodę. Jej szczegóły nie zostały podane do publicznej wiadomości.

    British Sky Broadcasting Group jest bardzo bojowa, jeżeli chodzi o jej prawa własności przemysłowej. W rezultacie jej powództwa, brytyjski sąd orzekł latem 2013 r., że używane przez Microsoft oznaczenie „SkyDrive” dla usługi umożliwiającej przechowywanie, udostępnianie oraz edytowanie plików na serwerze narusza prawa własności przemysłowej telewizji Sky. Brytyjska spółka twierdziła, że telewizja Sky oferuje mobilne aplikacje i usługę strumieniowania multimediów. Taki rodzaj usług również oparty jest na chmurze. Finalnie Microsoft zmienił nazwę usługi na OneDrive.

    BSBG wniosła też sprzeciw przeciwko rejestracji oznaczenia „Skype” jako wspólnotowego znaku towarowego. W tym przypadku sąd także uznał, że sam element słowny „Skype” jest zbyt podobny do znaku towarowego „Sky”. Co więcej, logotyp Skype’a przypomina chmurę w kolorze niebieskim, a więc jeszcze bardziej nasuwa konsumentom skojarzenie z niebem (czyli właśnie „sky” po angielsku), na którym chmury się znajdują.

    Dział: Aktualności

    13 lutego 2012 r. K. Iliev dokonał w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia słowno-graficznego unijnego znaku towarowego „Group Comapny Tourism & Travel”, dla usług z klas 35, 39 i 43. 11 lipca 2012 r. skarżąca, Group OOD, wniosła sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego znaku towarowego, na podstawie niezarejestrowanego znaku „Group Comapny Tourism & Travel” używanego w Bułgarii, w Republice Czeskiej, na Węgrzech, w Polsce i na Słowacji w odniesieniu do usług należących do klasy 39.

    W sprzeciwie skarżąca wskazała, że od 2003 r. używała swojego niezarejestrowanego znaku do usług przewozów autokarowych. Poinformowała, że na podstawie licencji rządowej obsługiwała regularną linię autokarowa między Sofią (Bułgaria) a Pragą (Republika Czeska), i przedstawiła liczne dokumenty na poparcie swojego sprzeciwu. Decyzją z dnia 14 czerwca 2013 r. Wydział Sprzeciwów oddalił sprzeciw wniesiony przez skarżącą. Wydział Sprzeciwów zauważył w szczególności, że skarżąca nie sprecyzowała ani nie przedstawiła dowodu dotyczącego właściwego prawa krajowego, na którym opierała swoje żądania i na podstawie którego używanie zgłoszonego znaku towarowego mogło zostać zakazane we wskazanych państwach członkowskich. Od decyzji zostało wniesione odwołanie, oddalone przez Izbę Odwoławczą.

    Izba Odwoławcza przypomniała, że skarżąca miała obowiązek podniesienia i wykazania, iż w przywołanych w jej sprzeciwie państwach członkowskich istniała ochrona niezarejestrowanych znaków towarowych i wynikające z niej prawo unieważnienia późniejszego znaku lub zakazania jego używania. Skarżąca była ponadto zobowiązana do wskazania EUIPO właściwych przepisów prawnych, tak by ten ostatni mógł ocenić szczególne przesłanki przewidziane przez każdy z tych przepisów. Sprawa trafiła przed Sąd UE, który 29 czerwca 2016 r. wydał wyrok.

    Sąd wskazał, że z orzecznictwa wynika, iż ani stronom, ani samemu Sądowi nie można zakazać przy interpretowaniu prawa krajowego, do którego – jak ma to miejsce w niniejszym przypadku – odsyła prawo Unii Europejskiej, szukania inspiracji w argumentach wywodzonych z krajowego ustawodawstwa, orzecznictwa i doktryny, jeżeli nie chodzi o skierowany przeciwko Izbie Odwoławczej zarzut, że nie uwzględniła konkretnych okoliczności faktycznych wskazanych w wyroku krajowym, a jedynie o przywołanie orzeczeń lub doktryny na poparcie zarzutu dotyczącego niewłaściwego zastosowania przez Izbę Odwoławczą przepisu prawa krajowego.  

    Sąd uznał również, że odesłanie do prawa, któremu podlega oznaczenie przywołane na poparcie sprzeciwu, jest w pełni uzasadnione, jako że rozporządzenie nr 207/2009 dopuszcza możliwość powołania się na oznaczenia spoza systemu unijnego znaku towarowego przeciwko unijnemu znakowi towarowemu. Z tego względu wyłącznie prawo, któremu podlega oznaczenie przywołane na poparcie sprzeciwu, pozwala ustalić, czy oznaczenie to jest wcześniejsze od unijnego znaku towarowego i czy może stanowić podstawę dla zakazu używania późniejszego znaku towarowego.

    Finalnie Sąd zdecydował, że Izba Odwoławcza nie mogła bez skorzystania z przysługującego jej uprawnienia do dokonania wersyfikacji pominąć poczynionego przez skarżącą w piśmie przedstawiającym podstawy odwołania odesłania do ustawy o znakach towarowych i oznaczeniach geograficznych z przyczyn wskazanych w decyzji.

    Dział: Aktualności

    Znaki towarowe są często rejestrowane nie tylko po fakcie wprowadzenia gotowego już produktu na rynek, ale też przed tym zdarzeniem, tak, aby na pewno nikt nie naruszył w nieuczciwy sposób praw do nowopowstałego produktu. Dzięki temu odbiorcy różnorodnych produktów mogą też dowiedzieć się co nieco o planach swoich ulubionych marek. Tak też postąpiło przedsiębiorstwo będące twórcą gry komputerowej, która odniosła na rynku międzynarodowym ogromny sukces, a która ma polskie korzenie.

    Mowa o CD Projekt, zaś tym genialnym produktem jest gra „The Witcher”, której wydano już trzy części, oparta na bestselerowej serii książek Andrzeja Sapkowskiego o wiedźminie Geralcie z Rivii. CD Projekt zgłosił niedawno do ochrony w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej oznaczenie „Gwent The Witcher Card Game”. Znak unijny po uzyskaniu ochrony miałby dawać ją między innymi grom komputerowym i oprogramowaniu. Gra, w jakiejkolwiek postaci powstanie, może się okazać kolejnym hitem z wiedźmińskiego uniwersum, który podbije serca graczy, nie tylko w Polsce.

    Pierwsza z cyklu serii gier o zabójcy potworów, zatytułowana w polskiej wersji po prostu „Wiedźmin”, miała premierę w październiku 2007 r. Gra osiągnęła sukces komercyjny, do czerwca 2011 r. sprzedano jej niemal 2 miliony egzemplarzy. W 2011 r. została więc wypuszczona na rynek jej druga część, „Wiedźmin 2: Zabójcy królów”, zaś cztery lata później ukazała się część trzecia, „Wiedźmin 3: Dziki Gon”. Gry zostały też przetłumaczone na inne języki i podbiły nie tylko polski, ale i zagraniczny rynek. „Wiedźmin 3: Dziki Gon” został wybrany grą roku w plebiscycie The Game Awards 2015.

    Dział: Aktualności

    Zazwyczaj te marki, które są znane na rynku od lat, są chronione przez ich właścicieli i wysoko cenione. Czasem jednak nawet bardzo rozpoznawalne znaki towarowe znikają z rynku i nie są już dalej popularyzowane. Często wynika to ze sporów prawnych co do ich własności. Taka właśnie sytuacja ma miejsce w przypadku marki samochodów Saab. Ich charakterystyczne logo z głową gryfa w koronie było dość popularne na rynku motoryzacyjnym. Teraz jednak marka Saab definitywnie znika z rynku.

    Przyczyną tego jest skomplikowana sytuacja prawna dotycząca własności zarówno samego przedsiębiorstwa produkcyjnego Saab, jak i tego oznaczenia zarejestrowanego jako znak towarowy. Większość majątku Saaba została przejęta jakiś czas temu przez szwedzkie konsorcjum National Electric Vehicles Sweden, wraz z prawami do modelu samochodu Saab 9-3. Prawa do znaku towarowego „Saab” pozostały jednak przy produkujące samoloty szwedzkiej firmy zbrojeniowej Saab AB. Ponad dwa lata temu zarząd spółki wycofał zgodę na używanie przez National Electric Vehicles Sweden logotypu z głową gryfa i oznaczenia słownego „Saab”. Później obie spółki prowadziły negocjacje co do kwestii używania znaku towarowego przez NEVS, jednak zakończyły się one porażką.

    Teraz National Electric Vehicles Sweden planuje skupić się na produkcji pojazdów elektrycznych dedykowanych na rynek chiński. Pierwszy sukces koncern ma już za sobą, ze względu na podpisanie kontraktu na dostawę do Chin samochodów, o wartości 12 miliardów dolarów. 

    Dział: Aktualności
    © 2012-2017