Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    Prawo na patent - Portal o znakach towarowych, wzorach przemysłowych.

    W domyśle wszelkie opakowania i kształty chronione są jako wzory przemysłowe, co niejako wynika z samego charakteru i istoty tego typu praw. Jednak wskazać trzeba, że niejednokrotnie zdarza się, że przedsiębiorcy chronią kształt opakowań swoich produktów w sposób odmienny, w tym m.in. jako znak towarowy, który w tym wypadku ma charakter przestrzenny, co jednak nie zawsze może powodować pozytywne skutki w przyszłości. Warto w tym miejscu odnieść się do sprawy związanej z charakterystyczną zieloną butelką Domestos.

    Spór zaczął się w 2008 roku, kiedy polska spółka złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy, który przedstawia stylizowaną zieloną butelkę ze stylizowaną czerwoną nakrętką i przeznaczony jest do oznaczania towarów w klasie 3 i w klasie 5, tj. charakterystyczną butelkę Domestos. Głównym argumentem przemawiającym za wnioskiem była okoliczność, że sporna butelka, jako zgłoszony znak, nie była używana w Polsce w rzeczywisty sposób w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat po udzieleniu prawa ochronnego (podstawa art. 169 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 PWP). Interes prawny wnioskodawca uzasadnił tym, że jest uprawnionym z prawa z rejestracji wzoru przemysłowego, który de facto przedstawia zbieżną butelkę dla środków czyszczących, co niejako pokrywa się ze spornym znakiem. Z uwagi na fakt, że uprawniony do spornego znaku używa butelki w różnych kolorach oraz obkleja ją różnymi etykietami i innymi znakami towarowymi, które w rezultacie dominują nad samym kształtem butelki - wniosek zdaniem składającego był zasadny.

    W odpowiedzi na wniosek, uprawniony wskazał, że używa butelki w połączeniu z innymi słownymi znakami towarowymi zawierającymi słowo Domestos, w związku z czym wniosek jest bezzasadny.

    Urząd Patentowy RP po rozpoznaniu sprawy, decyzją z 2010 roku stwierdził wygaśnięcie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, jednak z uwagi na brak podpisu przewodniczącego kolegium orzekającego pod uzasadnieniem, WSA w Warszawie wyrokiem z dnia 22 czerwca 2011 roku (VI SA/Wa 538/11) uchylił tę decyzję. Następnie skarżąca zaskarżyła wyrok do NSA, który skargę kasacyjną w dniu 12 marca 2013 roku także oddalił.

    W rezultacie, sprawa ponownie trafiła do Urzędu Patentowego RP, który decyzją z lutego 2014 roku stwierdził wygaśnięcie z dniem 31 stycznia 2007 roku prawa ochronnego na sporny znak towarowy w zakresie towarów w klasie 3 i w klasie 5, jednak tym razem poza środkami dezynfekującymi. W uzasadnieniu organ wskazał, iż bezspornym jest, że uprawniony do spornego znaku wprowadzał na rynek produkty z serii środków dezynfekujących w stylizowanej zielonej butelce z czerwoną nakrętką opatrzonej etykietą z napisem DOMESTOS, z kolei samo słowo DOMESTOS oraz etykieta z tym napisem są odrębnymi znakami towarowymi zarejestrowanymi na rzecz uprawnionego. Urząd podkreślił przy tym, że brak jest przepisów zabraniających używanie jednocześnie kilku znaków towarowych dla tego samego towaru. Z przeprowadzonego badania wśród konsumentów wynikało jednoznacznie, że charakterystyczna butelka kojarzona jest głównie ze środkami do czyszczenia Domestos.

    Z decyzją nie zgodził się wnioskodawca i zaskarżył ją do WSA w Warszawie zarzucając organowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 169 ust. 4 pkt 1 PWP oraz przepisów postępowania. Jak wskazywał skarżący - pierwotna decyzja organu była dla niego bardziej korzystna, gdyż stwierdzała wygaśnięcie znaku towarowego dla wszystkich produktów, w związku z czym usunięcie jej braków winno nastąpić poprzez złożenie brakującego podpisu.

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 stycznia 2015 roku (VI SA/Wa 1851/14) oddalił skargę wnioskodawcy. W uzasadnieniu wskazano, iż braki pierwotnej decyzji powodowały, iż organ był zobowiązany rozpoznać sprawę na nowo, a tym samym nie był związany swoją wcześniejszą decyzją. Kolejno sąd zauważył, że organ prawidłowo wydał decyzję w oparciu o całokształt materiału dowodowego, z kolei uprawniony do spornego znaku korzystając z przysługujących mu praw przedłożył badanie konsumentów, z którego wynikało, że kojarzą oni sporny znak właśnie z charakterystyczną butelką środków czystości Domestos, przy czym skarżący nigdy nie podważył owego badania w sposób skuteczny. Tym samym stanowisko Urzędu Patentowego RP było prawidłowe.

    Skarżąca nie zgadzając się z wyrokiem złożyła skargę kasacyjną do NSA, zaskarżając go w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, względnie o uchylenie zaskalnego wyroku i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania. Główne zarzuty dotyczyły naruszenia przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego, polegające na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu przepisów PWP.

    Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę wskazał w pierwszej kolejności, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala na jednoznaczne wskazanie motywów rozstrzygnięcia sądu we wszystkich istotnych kwestiach i umożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku, wobec czego brak jest wad w tym zakresie. Kolejno, zgodzić się należy ze stanowiskiem sądu w zakresie decyzji Urzędu Patentowego RP, a mianowicie, że organ zobowiązany był do wydania nowej decyzji, a nie uzupełnienia braków decyzji pierwotnej, która de facto nie weszła do obiegu prawnego. Ponadto, ostateczne rozstrzygnięcie zapadło na podstawie obszernego materiału dowodowego, zawierającego m.in. oświadczenia, klatki reklam telewizyjnych Domestos, reklamy prasowe oraz badanie - z których jednoznacznie wynika, że sporny znak towarowy bez jakiejkolwiek wątpliwości jest używany dla środków czystości. Dodatkowo, jak podkreślił sąd - skarżąca nigdy nie kwestionowała tych dowodów. Tym samym, podważanie przez skarżącą samego badania na obecnym etapie jest nieuzasadnione. W odniesieniu do zarzutu naruszenia prawa materialnego, NSA w pełni poparł stanowisko WSA, zgodnie z którym za używanie znaku poczytuje się także jego używanie wspólnie z innymi znakami.

    Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 21 marca 2017r. (II GSK 2217/15) oddalił skargę kasacyjną.

    Dział: Aktualności

    Aby ochronić wygląd swojego produktu przed zakusami konkurencji, wielu przedsiębiorców rejestruje wzory przemysłowe. Co ciekawe, podobna ochrona przysługuje również wzorom niezarejestrowanym. Dotyczy wzorów używanych na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej.

    Zarejestrowany wzór wspólnotowy musi być nowy. Nowość niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego liczona jest od innego momentu – od daty pierwszego publicznego udostępnienia. Ważne, aby nastąpiła ona  w takiej formie, aby mógł zapoznać się z nim ekspert z danej dziedziny. Publiczne udostępnienie może nastąpić na przykład poprzez publikację w katalogach firmowych czy wydawnictwach branżowych, wystawienie na targach, sprzedaż czy reklamę. Ochrona niezarejestrowanego wzoru wspólnotowego trwa 3 lata. Liczona jest natomiast od daty publicznego ujawnienia wzoru na terenie Unii Europejskiej. To dość krótko w porównaniu z ochrona wzoru zarejestrowanego, która może trwać nawet do 25 lat.

    Za uprawnioną uznaje się tę osobę, która rozpowszechnia wzór pod swoim nazwiskiem. Jeśli wzór rozpowszechniany jest przez spółkę prawa handlowego, to wtedy uprawniona jest ta spółka. Sądy wspólnotowe w sprawach dotyczących naruszenia prawa do wzoru wspólnotowego uznają zarejestrowany wzór wspólnotowy jako ważny. Niezarejestrowany wzór wspólnotowy nie ma takiego domniemania. Kto powołuje się w sporze na takie prawo musi wykazać, że wzór został ujawniony w określonej dacie, posiada cechy nowości i odznacza się indywidualnym charakterem. Sens ochrona wzorów niezarejestrowanych ma głównie w przypadku towarów, które ulegają ze swojej natury szybko zmieniającym się trendom, a ich ochrona poprzez rejestrację byłaby zbyt kosztochłonna, takich jak kolekcje odzieży czy obuwia.

    Dział: Aktualności
    środa, 20 lipiec 2016 10:38

    Kinga Rusin walczy o Pat&Rub

    Wybór produktów na kosmetycznym rynku jest ogromny. Możemy wybierać pomiędzy preparatami o wszystkich możliwych zapachach, aptecznymi, wyspecjalizowanymi w zwalczaniu konkretnych problemów czy z najbardziej egzotycznych składników. Możliwość zakupu uzależniona jest niemal wyłącznie od grubości portfela. Dużą popularnością cieszą się obecnie kosmetyki naturalne. Wytwarzane z wyselekcjonowanych ekstraktów roślinnych, mają pomagać naszej skórze czy włosom w zgodzie z naturą. Upodobanie do tego typu kosmetyków wykazują także gwiazdy, zarówno polskie, jak i zagraniczne. Jedną z nich jest popularna prezenterka telewizyjna, Kinga Rusin. Kilka lat temu wraz ze swoją wspólniczką, Magdaleną Hajduk, wprowadziła na polski rynek markę Pat&Rub.

    Teraz wokół tej kosmetycznej marki rozpoczął się spór, który z dużym prawdopodobieństwem może zakończyć się przed sadem. Kinga Rusin twierdzi, że spółka Aromeda, która dotychczas obsługiwała od strony handlowej markę kosmetyczną prezenterki, oszukała ją i spowodowała znaczne straty finansowe. Według Rusin, Aromeda przywłaszczyła sobie też prawa dotyczące własności przemysłowej: domenę patandrub.com i logotyp wykorzystywany do promocji marki. Ten ostatni jest zarejestrowany jako znak towarowy.

    Aromeda, obsługująca do tej pory sklep internetowy marki Pat&Rub, wystosowała oświadczenie w sprawie, omijając jednak najbardziej kontrowersyjne tematy, między innymi oskarżenie o spowodowanie milionowej straty czy zawłaszczenie znaku towarowego. Spółka zapowiada wprowadzenie na rynek nowej marki, NATURATIV. Marka Pat&Rub nadal będzie dostępna na rynku, jednak o jej ofertę i możliwość zakupu będzie dbał już ktoś inny. Kinga Rusin zapowiada zaś, że będzie walczyć o swoją własność tak samo, jak były bokser, Dariusz „Tiger” Michalczewski, który walczył przed sądem o prawa do znaku towarowego „Tiger” dla napojów energetycznych.

    Dział: Aktualności
    poniedziałek, 06 czerwiec 2016 15:56

    Podatkowe wątpliwości

    Podatki wiążą się często z wieloma pytaniami. Nawet przedsiębiorcy, którzy już od lat prowadzą działalność na rynku, mogą mieć z nimi problem. Wątpliwości mogą pojawiać się również w kwestii objęcia podatkiem dzierżawy znaku towarowego. Tego właśnie tematu dotyczyła interpretacja Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach wydana pod koniec maja 2016 r.

    Wnioskodawca chciał zarejestrować znak towarowy lub wzór przemysłowy, które następnie zamierzał wydzierżawić na rzecz spółki komandytowej, w której jest wspólnikiem - komandytariuszem. Z tytułu zawartej umowy dzierżawy zainteresowany miał otrzymać wynagrodzenie tytułem czynszu. Umowa nie miała być zawarta w ramach działalności gospodarczej, a jej istotą miało być oddanie spółce prawa do używania praw i prawa do pobierania z jego używania pożytków w zamian za umówiony czynsz. Wnioskodawca zadał pytanie czy może skorzystać z opodatkowania ryczałtem ewidencjonowanym uzyskiwanego przychodu.

    W odpowiedzi Izba wskazała, że znaki towarowe i wzory przemysłowe to prawa majątkowe. Stąd ich dzierżawa stanowi przychód z praw majątkowych i nie może być opodatkowana ryczałtem.

    Osoby fizyczne osiągające przychody z tytułu umowy najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze, jeżeli umowy te nie są zawierane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, mogą opłacać ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Opodatkowaniu w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych mogą podlegać jedynie przychody uzyskiwane przez podatników z pozarolniczej działalności gospodarczej oraz z najmu, podnajmu, dzierżawy, poddzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze. Przy czym, kwalifikacji uzyskiwanych przez podatników przychodów, niezależnie do wybranej formy opodatkowania, należy dokonywać na podstawie przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

    Przychód z korzystania przez podatnika z posiadanego znaku towarowego lub wzoru przemysłowego, a zatem także z odpłatnego udostępniania praw do korzystania z tego znaku lub wzoru innym podmiotom, stanowi przychód z praw majątkowych. Brak jest podstaw prawnych do opodatkowywania w formie ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych, przychodów ze źródła przychodów, jakim są prawa majątkowe, w tym także przychodów uzyskiwanych z odpłatnego udostępniania znaku towarowego lub wzoru przemysłowego. Przychody te, pomniejszone o ewentualne koszty uzyskania przychodów, podlegają opodatkowaniu według skali podatkowej.

    W związku z tym, czynsz uzyskiwany z tytułu udostępnienia spółce komandytowej znaku towarowego lub wzoru przemysłowego do wykorzystania i pobierania pożytków, będzie stanowić przychód z praw majątkowych. Co za tym idzie, nie może on być opodatkowany ryczałtem ewidencjonowanym.

    Dział: Aktualności
    © 2012-2017