Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    Prawo na patent - Portal o znakach towarowych, wzorach przemysłowych.
    wtorek, 10 kwiecień 2018 04:47

    Adidas, wycofał pozew przeciwko Asics

    Adidas, wycofał pozew przeciwko Asics America, o naruszenia jego 10 patentów dotyczących monitorowania sprawności fizycznej, na wcześniej uzgodnionych warunkach. Pozew został pierwotnie złożony w marcu 2017 r. przeciwko Asics oraz zależnej od niej firmie FitnessKeeper, właścicielowi aplikacji „Runkeeper”, twierdząc, że FitnessKeeper użył patentów Adidasa w swojej aplikacji mobilnej „My Asics”. Według Adidasa, obie aplikacje zawierają oprogramowanie z odbiornikiem GPS i oprogramowaniem do integracji i pracy z urządzeniami innych producentów, takimi jak monitory tętna.

    Dział: Aktualności

    Spółka IPA Technologies wystąpiła niedawno z pozwem przeciwko Google. Przedmiot sporu związany jest z Siri, czyli inteligentnym asystentem głosu, będącym częścią systemów operacyjnych Apple. Zdaniem IPA Technologies, Google narusza sześć patentów związanych z Siri. Patenty te pierwotnie były własnością SRI International, instytucji non-profit zajmującej się badaniami. IPA Technologies miała nabyć prawa do nich od SRI International w 2016 r.

    W pozwie IPA Technologies stwierdza, że przez ponad 70 lat działalności SRI Technologies doprowadziło do odkrycia i zaprojektowania przełomowych technologii. Między innymi organizacja prowadziła badania związane z inteligentnymi asystentami osobistymi. SRI International udzieliła Apple licencji do opracowanej przez siebie technologii głosu. Apple zaś zastosował tę technologię do stworzenia Siri.

    Natomiast Google, w ocenie IPA Technologies, świadomie i celowo naruszył patenty poprzez ich nieautoryzowane użycie. Firma żąda zakazu naruszania patentów oraz odszkodowania.
    Co ciekawe, IPA Technologies jest spółką zależną od WiLan, kanadyjskiej spółki licencjonującej technologie. Firma ta ostatnio wystąpiła z licznymi pozwami przeciwko markom produkującym komputery i inne oprogramowanie takim jak: Dell, HP, Toshiba, Acer i ASUS. Oprócz tego WiLan wystąpiła przeciwko Amazonowi, który jest producentem inteligentnego asystenta o imieniu Alexa. Następnie pozwała też Sony, Microsoft i HTC. Wygląda na to, że pozew przeciwko Google jest częścią szerszej strategii dotyczącej ochrony patentowej technologii opracowanej przez SRI International.

    Dział: Aktualności

    Sprawa rozpoczęła się od zarzutów L'Oréal przeciwko firmie RN Ventures. L'Oréal oskarżyło ją o naruszenie patentu i zarejestrowanych wzorów wspólnotowych poprzez sprzedaż szeregu elektronicznych urządzeń do pielęgnacji skóry twarzy o nazwie „Magnitone”, które wykorzystują oscylującą okrągłą główkę z pierścieniami włosia ułożonymi w koncentryczne koła, z przeznaczeniem do głębokiego oczyszczenia porów.

    W odpowiedzi na pozew, RN Ventures nie zakwestionowała ważności patentu europejskiego (nr 1,722,699 B1) L'Oréal, lecz próbowało dowieść, że go nie naruszyła, twierdząc przy tym, że gdyby jednak patent ten został naruszony, to oznaczałoby to, że nie posiada on poziomu wynalazczego i jest oczywisty w świetle innego, amerykańskiego zgłoszenia patentowego  nr 2002/0156401 (Woog). Patent L’oréal obejmował "urządzenie mechaniczne odpowiednie do leczenia trądziku poprzez usuwanie zatyczek łojowych z porów skóry", podczas gdy przeciwstawiony patent amerykański (Woog) obejmował "urządzenie do czyszczenia ultradźwiękowego i aplikatora do makijażu". 

    Finalnie jednak Sąd brytyjski stwierdził, że patent L'Oréal nie był oczywisty w świetle przeciwstawionego amerykańskiego zgłoszenia patentowego (Woog) oraz uznał, że spółka RN Ventures naruszyła zastrzeżenie nr 1 przedmiotowego patentu poprzez zastosowanie tego samego rodzaju ruchu w urządzeniu „Magnitone”.  Stephen Franklin, profesor wizytujący na Uniwersytecie w Sheffield i ekspert L'Oréal, zidentyfikował w swoich raportach cztery rodzaje ruchów, które według niego były wykonywane przez kępki włosia w urządzeniu „Magnitone”.

    Sąd doszedł do wniosku, że dwa z tych ruchów nie wchodzą w zakres zastrzeżeń patentowych z ze spornego patentu, jednakże, pozostałe dwa zawierają się w zakresie jego ochrony. W wyniku powyższego, koncern L'Oréal złożył również wniosek o zmianę zastrzeżenia nr 8 w spornym patencie, tak aby było ono wystarczająco jasne. Odnośnie naruszeń zarejestrowanych wzorów przemysłowych o numerach RCD 000407747-001 oraz  RCD 001175046-001, Sąd zdecydował, że urządzenia o nazwie  „Magnitone” wywierają "takie samo ogólne wrażenie" jak pierwszy wzór, tym samym je naruszając. 

    Dział: Aktualności

    Od maja 2016 roku dwaj znani producenci urządzeń elektronicznych, Samsung Electronics i Huawei Technologies pozostają w sporze. Zdaniem chińskiego Huawei, koreański konkurent naruszył szereg należących do Huawei patentów, dotyczących technologii 4G. W styczniu chiński sąd orzekł, że Samsung faktycznie naruszył dwa patenty i zakazał sprzedaży  naruszających te patenty produktów. Oczywiście Samsung odwołał się od tego orzeczenia. Jednocześnie wystąpił do amerykańskiego sądu z wnioskiem o wstrzymanie wykonania nakazu sądowego do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sporu. 

    Zdaniem koreańskiego producenta smartfonów chiński nakaz jest w istocie kartą przetargową. W ocenie firmy, Huawei chciałby wymusić licencjonowanie przez Samsunga jego patentów na zasadach preferowanych przez Huawei. Wcześniej chińska firma nie sprostała tzw. zasadom (standardom) FRAND, tj. uczciwym, rozsądnym i niedyskryminującym (fair, reasonable and non-disctimatory) zasadom uzyskania licencji. Samsung zarzuca Huawei próbę uzyskania licencji w oparciu o nakaz sądowy, który miałby być manewrem proceduralnym. Miałby on na celu nękanie Samsunga i zmuszenie go do udzielenia licencji na korzystanie z patentów na zasadach nieodpowiadających standardom FRAND.

    Głównym punktem wniosku skierowanego do amerykańskiego sądu jest twierdzenie, że „egzekwowanie przez Huawei chińskiego nakazu narusza amerykańskie przepisy antymonopolowe, które zakazują „wstrzymywania” patentów, jest sprzeczne z obowiązkami licencyjnymi wynikającymi z FRAND i grozi poważnym zakłóceniem handlu w USA. Rozprawa w tej sprawie odbędzie się 14 marca.

    Dział: Aktualności
    środa, 21 luty 2018 11:36

    Instagram pozwany za geolokację

    UnitedCorp z siedzibą na Florydzie pozwała Instagram przed sąd federalny w Kanadzie w związku z naruszeniem jej praw patentowych. Korporacja z Miami ogłosiła to w piątek 2 lutego. United Corp jest właścicielem kanadyjskiego patentu numer 2 887 596, chroniącego wynalazek znany w oryginale jako

    "User content sharing system and method with automated external content integration".

    Pod tą enigmatyczną nazwą kryje się metoda dzielenia się  treściami cyfrowymi, takimi jak zdjęcia, która pozwala użytkownikom w automatyczny sposób dodawać do nich np. współrzędne geograficzne miejsca, w którym zdjęcia zostały zrobione. Dane te zapisują się w stopce fotografii.

    Patent nr 2 887 596 to wynalazek prezesa United Corp, Benoita Laliberté. Licencję na jego wykorzystanie  korporacja udostępniła następnie kanadyjskiej firmie iFramed, zajmujacej się tworzeniem oprogramowania na smartfony. iFramed została ostatecznie przejęta przez UnitedCorp.

    Tymczasem Instagram korzysta z podobnego rozwiązania - znaczników,  zwanych Geostickers. Zdaniem UnitedCorp to rozwiazanie narusza ich patent, co naraziło i nadal naraża ją na straty. Korporacja domaga się wyrownania strat i sądowego zakazu używania Geostickerów przez Instagram. Sprawa nie jest nowa. W zeszłym roku magazyn World Intellectual Property Review donosił, że UnitedCorp oficjalnie poinformował Instagram oraz Facebooka o naruszaniu swojego patentu. Prezes Laliberté oswiadczył wówczas: "Zarówno Facebook jak Instagram wydają się traktować sprawy własności intelektualnej bardzo poważnie. Swoim  użytkownikom obie firmy zapewniają cały szereg narzędzi, chroniących własność intelektualną tworzonych przez nich treści. Mam nadzieję - dodał - że w naszym przypadku obie korporacje zachowają się równie odpowiedzialnie.W przyszłości nie wykluczamy udostępnienia im naszej technologii, by mogły korzystać z niej legalnie."

    Dział: Aktualności

    Amerykańska firma Paice, uważana za twórcę hybrydowych pojazdów, otrzymała cios w sporze patentowym z Fordem, po tym jak amerykański Sąd po raz kolejny w dużej mierze potwierdził, że patenty na wynalazki firmy Paice nie posiadają poziomu wynalazczego.

    Wszystko zaczęło się w 2014 r., gdy firma Paice złożyła przeciwko Fordowi pozew o naruszenie patentu dotyczącego technologii pojazdów hybrydowych. W odpowiedzi Ford zwrócił się do Amerykańskiego Urzędu Patentowego i Komisji Odwoławczej (PTAB) o ponowne badanie szeregu patentów należących do firmy Paice.

    We wrześniu 2015r. PTAB wydał liczne decyzje odnośnie przeprowadzonego postępowania, i poza nielicznymi, większość patentów Paice uznał za „oczywiście wynikające ze stanu techniki”, czyli nie posiadające poziomu wynalazczego.

    Firma Paice odwołała się do Sądu Apelacyjnego, ale ten utrzymał w mocy decyzje o unieważnieniu sześciu z jej patentów, a jedną z nich uchylił. Unieważniono m.in. patenty dotyczące algorytmu wyboru trybów pracy w technologii pojazdów hybrydowych , które już w 1992 roku zostały ujawnione przez wynalazcę Alexa Severinsky'ego. Paice bronił się, że algorytm ujawniony przez Severinsky’ego dotyczy algorytmu prędkości bazowej, który różni się od algorytmu opartego na momencie obrotowym, zawartego w jej patentach. Ostatecznie jednak Sąd Apelacyjny podtrzymał decyzje o unieważnieniu.

    Dział: Aktualności
    wtorek, 01 sierpień 2017 07:46

    Apple i Nokia idą na ugodę

    Wielkie koncerny, szczególnie te z branż technologicznych, toczą między sobą boje nie tylko o prawa do znaków towarowych, ale też o patenty. W jednej z takich spraw nastąpił ostatnio przełom. Spór ten toczył się pomiędzy amerykańskim gigantem na rynku komputerowym, Apple a fińską spółką Nokia zajmującą się głównie produkcją telefonów komórkowych. Chodziło w nim o naruszenie zarzucane Apple przez Nokię, dotyczące rzekomego wykorzystania 32 patentów należących do tej ostatniej. Apple miał użyć w swoich produktach opatentowanych technologii bez zgody Nokii, a tym bardziej bez uiszczenia opłat licencyjnych.

    Pozew został wniesiony przez Nokię w grudniu 2016 r. Jego przedmiotem było wykorzystanie patentów dotyczących między innymi umieszczenia anten wewnątrz obudowy smartfona. Nie obyło się bez akcji odwetowych – jako reakcja na pozew ze sklepów Apple została wycofana należąca do Nokii marka Withings. Ostatecznie jednak obie spółki dogadały się w patentowej sprawie, a Apple zgodził się wypłacić Nokii swoiste odszkodowanie w nieustalonej do tej pory kwocie.

    Teraz okazuje się, że na konto Nokii spłynie niebagatelna kwota niemal 2 miliardów dolarów. Nie jest to jednak ostatnia wpłata – Nokia ma, zgodnie z porozumieniem, otrzymać jeszcze kolejne kwoty. Apple i Nokia planują też współpracować w zakresie nowych technologii oraz rozwoju dotychczas prowadzonych przez każdą ze stron badań. To niesamowity przykład tego, że nawet w tak zaognionym konflikcie można pójść na ugodę. Najczęściej bowiem podobne patentowe spory, szczególnie dotyczące tak znacznych kwot, ciągną się przed sądem całymi latami.

    Dział: Aktualności
    piątek, 02 czerwiec 2017 07:34

    Nikon bije się z Zeissem i ASML

    Patenty służą z założenia do prawnego zmonopolizowania danej technologii po to, aby nikt w nieuczciwy sposób nie wykorzystywał efektów cudzej ciężkiej pracy i nakładów finansowych na badania dotyczące nowych rozwiązań. Okazuje się jednak, że patenty mogą też stanowić broń w wojnach podjazdowych pomiędzy przedsiębiorcami działającymi w tej samej branży. Taka sytuacja ma miejsce obecnie – na placu boju stoją po różnych stronach Nikon, Zeiss i ASML. Dzieje się tak pomimo iż spółki te współdziałają na rynku, handlując pomiędzy sobą częściami do aparatów fotograficznych.

    Zeiss i ASML sprzedają Nikonowi komponenty, między innymi optyczne, do aparatów fotograficznych. Teraz obie spółki zarzuciły Nikonowi naruszenie należących do nich patentów. W rezultacie, działania producenta aparatów fotograficznych zostaną skontrolowane przez Międzynarodową Komisja Handlu w USA. Nikon broni się, że działania obu firm są tak naprawdę zakamuflowaną jako troska o swoje patenty odpowiedzią na wcześniejsze oskarżenia Nikona w stosunku do tych właśnie podmiotów.

    W kwietniu 2017 r. Nikon wniósł w USA pozew przeciwko Zeissowi i ASML dotyczący rzekomego naruszenia przez nie patentu dotyczącego technologii litograficznej, którą wykorzystuje się do wytwarzania półprzewodników. ASML może też żywić wobec Nikona jeszcze starsze urazy, ponieważ w 2004 r. musiała wypłacić producentowi aparatów fotograficznych odszkodowanie opiewające na kilkadziesiąt milionów dolarów.

    Te patentowe wojenki mogą mieć też wpływ na konsumentów. Jeżeli amerykański sąd zakaże nawet czasowego wprowadzania do obrotu przez Nikona części wytworzonych opatentowanym sposobem, zawierające je aparaty mogą znacznie podrożeć ze względu na niską podaż. Problemy mogą też wystąpić z serwisowaniem takich urządzeń.

    Dział: Aktualności
    środa, 17 maj 2017 15:09

    Polaroid zmartwychwstaje

    Piękne chwile można łatwo utrwalić na zdjęciach. Nawet jeśli nie wyjdą one jak spod obiektywu profesjonalnego fotografa, miło będzie później oglądać fotografie przypominające nam o momentach, w których byliśmy wyjątkowo szczęśliwi. Kiedy aparaty fotograficzne przestały wymagać użycia kliszy i zrobienie tysiąca zdjęć podczas weekendowego wyjazdu stało się rzeczywistością, do lamusa odeszły nie tylko tak działające urządzenia, ale i produkujące je firmy. Niektóre z nich przerzuciły się na produkcję innych urządzeń, inne zaś zniknęły z rynku.

    Co ciekawe, marka najbardziej kojarzona z fotografią – Polaroid – nadal istnieje i niedawno została wykupiona przez polskiego miliardera ukraińskiego pochodzenia. Wiaczesław Smołokowski przejął niedawno 100% udziałów w spółce PLR IP Holdings, która jest właścicielem znaków towarowych i patentów związanych z marką Polaroid. W 2001 r. PLR IP Holdings ogłosiła upadłość, zaś znak towarowy „Polaroid” przechodził z rąk do rąk i były używany do oznaczania przeróżnych towarów, od aparatów fotograficznych począwszy, na telewizorach skończywszy.

    Miliarder nie zamierza jednak zarządzać fotograficzną spółką sam. Ma ona być prezentem dla jego syna, który jakiś czas temu zainwestował w holenderską firmę Impossible Project, produkującą jako ostatnia filmy do aparatów marki Polaroid. W 2016 r. Impossible Project wypuściła na rynek Impossible I-1, aparat do natychmiastowego wywoływania zdjęć. Legendarny znak towarowy kojarzący się ze zdjęciami być może nie zniknie więc po cichu z powierzchni Ziemi.

    Dział: Aktualności
    wtorek, 07 luty 2017 10:15

    Latające magazyny Amazona

    Możliwości oferowane przez Internet bardzo ułatwiają życie nie tylko przedsiębiorcom, dając im niemal nieograniczone możliwości reklamowania swoich towarów czy usług, ale i klientom. Mogą oni używać sieci choćby do robienia zakupów bez wychodzenia z domu. Do tego  celu są również przeznaczone portale aukcyjne, w tym amerykański Amazon. Ta założona w 1994 r. w Seattle amerykańska spółka zajmuje się handlem elektronicznym i prowadzi największy na świecie sklep internetowy. Na samym początku swego istnienia Amazon był tylko księgarnią internetową, choć niedługo później poszerzył zakres swojej działalności. Teraz na Amazonie można kupić, co dusza zapragnie.

    Dostarczenie zamówionego towaru jest możliwe teoretycznie na całym świecie, choć w praktyce nie jest tak różowo. Do niektórych zamówień istnieją bowiem ograniczenia docelowych krajów odbioru. Problem Amazona stanowi również przestrzeń do magazynowania oferowanych produktów. Platforma sprzedażowa musi korzystać z ogromnych magazynów, z których dwa znajdują się także w Polsce, w Bielanach Wrocławskich. Oba obiekty mają po około 95 tysięcy metrów kwadratowych. To oznacza, że Amazon musi płacić za dzierżawę lub zakup ogromnych połaci gruntów na całym świecie. Być może najnowszy pomysł Amazona odmieni tę sytuację.

    Amazon dokonał niedawno w Stanach Zjednoczonych zgłoszenia patentowego, które może ucieszyć fanów steampunku, jako ze kluczowym elementem wynalazku są… sterowce. Przedmiotem zgłoszenia patentowego są bowiem podniebne magazyny. Według swojego najnowszego pomysłu, Amazon miałby przechowywać zamówione towary w ładowniach wielkich sterowców, które miałyby się unosić na wysokości 13,7 kilometra nad ziemią. Obsługa takiego latającego (a właściwie „zaparkowanego” w powietrzu) magazynu miałaby pakować zamówione produkty na pokład latającego drona, który byłby jednocześnie dostawcą zakupionych przez użytkownika serwisu towarów. Z pewnością, gdyby pomysł Amazona wszedł w życie, jego realizacja wyglądałaby bardzo ciekawie.

    Dział: Aktualności
    © 2012-2017