Prawo na patent - Portal o znakach towarowych, wzorach przemysłowych.
środa, 01 czerwiec 2016 10:11

Reklama wychodzi do ludzi

W polskim prawie reklama alkoholi wysokoprocentowych jest z zasady zakazana. Mówi o tym chociażby ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nie znaczy to jednak, że producenci czy sprzedawcy napojów o wysokiej zawartości alkoholu nie próbują obejść tak sformułowanych przepisów. Wiadomo bowiem, że reklama jest dźwignią handlu i często najprostszą drogą do zapoznania się konsumentów z nowym na rynku produktem.

Teraz wojnę promowaniu alkoholu wytoczyli krakowscy urzędnicy. W ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi znajduje się zapis, w myśl którego niedozwoloną reklamą i promocją alkoholu  jest publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych napojów alkoholowych  w celu ich popularyzacji oraz inne formy publicznego zachęcania do nabywania napojów alkoholowych. Pracownicy magistratu w Krakowie na ich podstawie chcą zakazać wystawiania butelek z mocnymi alkoholami w witrynach sklepowych. Wskazują oni, że jest to właśnie tego typu ukryta reklama, ze względu na powszechnie dostępne eksponowanie znaków towarowych takich używek, jak wódka, whisky czy rum. Krakowskim właścicielom sklepów za taką nielegalną ekspozycję mocnych trunków grozić może nawet utrata koncesji na ich sprzedaż.

Nie jest to pierwsza próba gry w kotka i myszkę pomiędzy producentami i sprzedawcami alkoholu wysokoprocentowego a urzędnikami na tle reklamy na polskim rynku. Najbardziej chyba znaną taką akcję stanowi emitowana pod koniec lat 90. reklama „łódki Bols”, wywołująca skojarzenie z wódką o tej samej nazwie. To właśnie emisja reklamy udziału jachtu o nazwie „Bols” w regatach Bols Sport & Travel była powodem nowelizacji przepisów ustawy, która obecnie zredagowana jest w zacytowanej formie.

Dział: Aktualności
poniedziałek, 18 kwiecień 2016 18:49

Spór o smoki

Co prawda smoki i inne wielkie, potworne jaszczury nie istnieją, ale za istnieją wielkie pieniądze, które można na nieistniejących jaszczurach zarobić. Niektórzy są nawet gotowi, w imię zysków, iść w smoczej sprawie do sądu.

W kwietniu 2016 r. zakończył się proces o naruszenie znaku towarowego, dotyczący właśnie tych mitycznych bestii. Spór toczył się pomiędzy Browarem Fortuna, a Browarem Bojanowo z Grupy Browary Regionalne Jakubiak. Jego przedmiotem było produkowane przez ten ostatni piwo o nazwie „Złoty Smok Bojan”. Przez ostatnie dziewięć miesięcy spółka nie mogła go produkować ani wprowadzać na rynek, a piwa już tam będące musiała na czas trwania procesu wycofać z obrotu. Był to rezultat pozwu wniesionego przez Browar Fortuna, zdaniem którego Browar Bojanowo podszywał się pod jego produkt, opatrzony znakiem towarowym „Smok”.

Złoty Smok Bojan to lekki, jasny lager robiony z ryżu i słodu pilzneńskiego, nawiązujący tradycją do piw azjatyckich. Na początku lipca 2014 r. piwo trafiło na sklepowe półki, po czym jego sprzedaż zaczęła rosnąć. We wrześniu 2014 r. rozpoczął się jednak spór produkującego je browaru z niezadowolonym Browarem Fortuna, który uznał, że nazwa nowego, konkurencyjnego trunku w nieuczciwy sposób wykorzystuje jego zarejestrowany znak towarowy „Smok”.

W orzeczeniu finalizującym spór Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że pozwany Browar Bojanowo nie narusza znaku „Smok”, nie dokonuje czynów nieuczciwej konkurencji, zaś jego własny znak towarowy, „Złoty Smok Bojan”, jest zarejestrowany zgodnie z prawem i nie narusza cudzego interesu. 

Dział: Aktualności
piątek, 15 kwiecień 2016 08:25

Gwiazda wśród znaków towarowych

Symbol gwiazdy jest dość często wykorzystywany w graficznych znakach towarowych. Ale już gwiazda w kolorze czerwonym może kojarzyć się konkretnie, niekoniecznie z działalnością rynkową. Taki właśnie element graficzny chcą zastrzec rosyjscy komuniści, jako ich własny symbol. Nie podoba im się, że oznaczenie to jest nierzadko wykorzystywane w celach komercyjnych przez „zgniły Zachód”. Symbol miałby być więc chroniony przed zakusami kapitalistycznych zagranicznych firm, jak powiedział Wadim Sołowiow, deputowany do Dumy z ramienia Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej.

Proces rejestracji czerwonej gwiazdy jako znaku towarowego na terytorium Rosji może jednak wcale nie być tak prosty, jak by się wydawało. Taki element graficzny jest bowiem zawarty w znaku zarejestrowanym już na rzecz browaru produkującego piwo Heineken. Oznaczenia o zbytnim podobieństwie do znaków wcześniejszych nie mogą być zaś rejestrowane, aby nie wprowadzać w błąd konsumentów co do pochodzenia opatrzonych nimi towarów lub usług. Mogliby oni bowiem pomyśleć, że dany towar zawierający na sobie późniejszy znak towarowy pochodzi od właściciela znaku wcześniejszego.

Nie tylko znak Heinekena może być dla rosyjskich komunistów problemem. Symbol gwiazdy znajduje się bowiem również w zarejestrowanych oznaczeniach sieci odzieżowej z USA, Macy’s, wody mineralnej San Pellegrino, a nawet australijskiej linii lotniczej Jetstar. W takim przypadku do elementu graficznego należałoby dodać inne takie elementy, albo też mniej lub bardziej fantazyjny zestaw słów. Rosyjskim działaczom chyba jednak nie o to chodzi i woleliby zastrzec na swoją rzecz sam wizerunek czerwonej gwiazdy, a więc cała sprawa może zakończyć się wyłącznie na etapie planowania.

Dział: Aktualności
wtorek, 12 kwiecień 2016 14:35

Spirytusowy znak towarowy

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał w lutym bieżącego roku interesujący wyrok z zakresu znaków towarowych, a konkretnie powszechnie znanego oznaczenia „spirytus rektyfikowany”.

W 2004 r. Przedsiębiorstwo Lubelskie Zakłady Przemysłu Spirytusowego zgłosiło do rejestracji oznaczenie słowno-graficzne przeznaczone do oznaczania wyrobów alkoholowych, zawierające w sobie element słowny „spirytus rektyfikowany”, na który w 2007 r. Urząd Patentowy udzielił prawa. Konkurent uprawnionego wniósł na tę decyzję sprzeciw. W uzasadnieniu wnoszący sprzeciw podniósł, że jest uprawiony do znaków towarowych tworzących serię, których cechami wspólnymi są identyczny człon słowny "spirytus rektyfikowany", identyczna grafika tego elementu (ten sam krój liter), kolor zielony jako kolor dominujący oraz identyczne tło. Wszystkie wymienione znaki są przeznaczone do oznaczania wyrobów alkoholowych. Zdaniem wnoszącego sprzeciw renoma jego znaków jest niewątpliwa. Na tę okoliczność przedłożono wizerunki etykiet z różnych lat oraz umowy licencyjne mające wskazywać grafikę, w jakiej używane były znaki należące do licencjobiorców.

Urząd Patentowy odmówił unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, a sprawa skończyła przed sądem. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł finalnie, że nie można skutecznie przypisywać uprawnionemu ze zgłoszenia spornego znaku towarowego złej wiary w postępowaniu o unieważnienie prawa, wywodząc ją jedynie z samego faktu rejestracji jako części spornego znaku słowno-graficznego nazwy „spirytus rektyfikowany”, która stanowi element wspólny spornego znaku i znaków przeciwstawionych przez wnoszącego sprzeciw. Ani pojęcie „spirytus", ani pojęcie „rektyfikowany" nie są określeniami fantazyjnymi, zawierają natomiast informację o rodzaju towaru i technologicznym procesie jego uzyskania, a zatem są to oznaczenia opisowe, znajdujące się w domenie publicznej, których mogą używać w obrocie inni przedsiębiorcy. Natomiast uwzględniając pozostałe elementy przeciwstawionych  znaków nie można dopatrzeć się podobieństwa pomiędzy spornym znakiem a znakami przeciwstawionymi, przede wszystkim sporny znak towarowy różni się w warstwie graficznej od znaków towarowych należących do skarżącego kasacyjnie tworzących tzw. "zieloną serię".

Dział: Aktualności
© 2012-2017