Prawo na patent - Portal o znakach towarowych, wzorach przemysłowych.
poniedziałek, 19 grudzień 2016 20:46

Ten start-up nie wystartuje

19 czerwca 2014 r. skarżąca, Intesa Sanpaolo SpA, dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia słowno-graficznego unijnego znaku towarowego START UP INITIATIVE. Decyzją z 12 września 2014 r. ekspert odrzucił zgłoszenie dla części usług. Skarżąca wniosła do EUIPO odwołanie, oddalone jednak przez Izbę Odwoławczą. Rejestracji zgłoszonego znaku towarowego odmówiła ona w szczególności z tego względu, że wyrażenie „start up initative” nie wykazuje żadnego charakteru odróżniającego względem rozpatrywanych usług, a występowanie w zgłoszonym znaku towarowym elementu komiksu – dymka, w którym znajdował się element słowny „up” -  nie wystarczy, aby nadać temu znakowi jako całości charakter odróżniający.

Sprawa trafiła przed Sąd unii Europejskiej, który wydał wyrok w połowie grudnia 2016 r.

W zaskarżonej decyzji Izba Odwoławcza wyjaśniła, że w kontekście usług zgłoszonych z zakresu reklamy i doradztwa w działalności gospodarczej znak towarowy będzie rozumiany jako udzielana docelowemu odbiorcy usług wskazówka, że zwłaszcza w dziedzinie reklamy, zarządzania przedsiębiorstwem i doradztwa gospodarczego owe usługi odpowiadają w sposób szczególnie właściwy wymogom start-upów. Izba Odwoławcza sprecyzowała, że zgłoszony znak towarowy opisuje docelowego odbiorcę usługi, a mianowicie start‑up, i sposób, w jaki można konkretnie pomóc temu ostatniemu poprzez stworzenie strategii w różnych sektorach wskazanych w wykazie usług. Jako przykład przywołała ona tworzenie tekstów reklamowych i wskazała, że zgłoszony znak towarowy informuje odbiorców, iż usługa stanowi działanie, które usługodawca oferuje start‑upowi.

Skarżąca kwestionowała też zaskarżoną decyzję w zakresie, w jakim zostało w niej stwierdzone, że odbiorcy, którzy nie pochodzą z kraju anglojęzycznego, zrozumieją „start up initiative”, podczas gdy konsumenci z krajów innych niż anglojęzyczne nie będą w stanie pojąć sensu tych słów i będą postrzegali zgłoszony znak towarowy jako oznaczenie składające się w wyrazów całkowicie fantazyjnych.

Sąd zgodził się z Izba Odwoławczą, iż w sektorach gospodarczych, których dotyczy zgłoszenie, używanie języka angielskiego jest bardzo rozpowszechnione, a odbiorcy, którzy są czynni w tych sektorach w Unii, są w stanie przeczytać i zrozumieć słowa „start up initiative”, a także zidentyfikować zwłaszcza wyrazy „start” i „initiative”. Określenie „start-up” jest powszechnie używane w języku angielskim, aby opisać nowo utworzone przedsiębiorstwa, a angielskie słowo „initiative” oznacza „inicjatywę”. Te dwa wyrazy zostaną z łatwością zrozumiane przez odbiorców, którzy nie pochodzą z kraju anglojęzycznego, a określenie „start-up” przyjęło się w języku potocznym i jest powszechnie kojarzone z inicjatywami handlowymi w sektorze nowych technologii i Internetu.

Sąd uznał, że Izba Odwoławcza w stopniu zgodnym z wymogami prawa uzasadniła zaskarżoną decyzję w odniesieniu do wskazanych usług. Skarga została oddalona. 

Dział: Aktualności
piątek, 16 grudzień 2016 15:53

Zbyt podobne znaki towarowe

23 września 2012 r. FH Scorpio, obecnie Scorpio Poland, dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia unijnego znaku towarowego „YO”, głównie dla odzieży. 25 kwietnia 2013 r. interwenient, Eckes-Granini Group GmbH, wniósł sprzeciw wobec rejestracji oparty na wcześniejszym słownym niemieckim znaku towarowym „YO”, jednak sprzeciw został oddalony. Spółka niemiecka wniosła do EUIPO odwołanie.

Decyzją z 2 października 2015 r. Izba Odwoławcza EUIPO uwzględniła odwołanie. Jeśli chodzi o podobieństwo kolidujących ze sobą znaków towarowych, uznała ona, że pod względem wizualnym oznaczenia będą postrzegane przez znaczącą część właściwego kręgu odbiorców, składającego się z konsumentów niemieckich, jako zawierające kombinację liter „yo”, dochodząc do wniosku, iż są one podobne w stopniu oscylującym między niskim a przeciętnym. Sprawa trafiła przed Sąd Unii Europejskiej, który wydał wyrok 14 grudnia 2016 r.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, gdy krąg odbiorców może uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. W świetle tego orzecznictwa prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd należy oceniać całościowo, zgodnie ze sposobem postrzegania danych oznaczeń i towarów lub usług przez właściwy krąg odbiorców, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników występujących w danym wypadku, a w szczególności wzajemnej zależności podobieństwa oznaczeń i podobieństwa oznaczonych towarów lub usług.

Jednakże skarżąca twierdziła, że towary objęte kolidującymi ze sobą oznaczeniami mają odmienne pochodzenie i przeznaczenie, jako że interwenient jest przedsiębiorstwem z branży żywności i napojów, podczas gdy towary, dla których wystąpiono o rejestrację, należą do branży odzieżowej. W rezultacie w ocenie skarżącej właściwy krąg odbiorców nie pomyli towarów objętych kolidującymi ze sobą oznaczeniami i należy zatem stwierdzić brak prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.

Sąd przypomniał, że zgodnie z orzecznictwem nic nie stoi na przeszkodzie dokonaniu oceny istnienia podobieństwa wizualnego między słownym znakiem towarowym a graficznym znakiem towarowym, ponieważ te dwa rodzaje znaków towarowych posiadają konfigurację graficzną mogącą wywierać wrażenie wizualne. W niniejszym przypadku zgłoszone oznaczenie składa się ze stylizowanej litery „y” oraz z łuku otaczającego znajdującą się pośrodku czerwoną kropkę i podkreślającego w ten sposób jej okrągłość. W rezultacie można tu także widzieć całościowo literę „o” lub ewentualnie dostrzec literę „u”. Jednakże, skoro po kombinacji liter „yo” następuje wykrzyknik, którego kropka w kolorze czerwonym przypomina znajdującą się pośrodku kropkę w tym samym kolorze, wrażenie wizualne, które się wyłania, wyraźnie przywodzi na myśl element słowny „yo!”. Z tego względu Izba Odwoławcza słusznie mogła stwierdzić, że pod względem wizualnym zgłoszony znak towarowy będzie postrzegany przez znaczącą część właściwego kręgu odbiorców jako odtworzenie wcześniejszego znaku towarowego „YO” w całości. Skarga została oddalona.

Dział: Aktualności

Co prawda moda zmienia się szybko, jednak kiedy projektanci odnajdą wzór, który cieszy się popularnością wśród klientów, nie bardzo chcą go zmieniać, a nawet wprost przeciwnie – chcą zmonopolizować go tylko dla siebie. Tak też stało się z beżowo-brązowym wzorem kraty, lansowanym od lat przez dom mody Louis Vuitton. Krata ta została w 1998 r. zarejestrowana jako wspólnotowy (obecnie – unijny) znak towarowy, EUTM 00986207.

Od dziś rejestracja tego znaku należy jednak do przeszłości. Stało się tak poniekąd ze względu na chęć używania przez Louis Vuitton kratki tylko na własną rzecz. Spółka uniemożliwiała innym podmiotom korzystanie z podobnych wzorów. W czerwcu 2015 r. Kancelaria Prawno-Patentowa Jarzynka i Wspólnicy wniosła w imieniu jednego ze swoich klientów o unieważnienie rejestracji brązowej kratki. Nasi prawnicy argumentowali, że sporny znak towarowy składa się wyłącznie z kształtu zwiększającego znacznie wartość towarów i stanowi tak naprawdę wzór zdobniczy.

Louis VuittonW wydanej 15 grudnia 2016 r. decyzji Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) unieważnił znak i orzekł, że wzór w beżowo-brązową szachownicę jest podstawowym i przeciętnym wzorem graficznym, ponieważ składa się z symetrycznego ciągu kwadratów o tym samym rozmiarze, które odróżniają się dzięki zmieniającym się na przemian odmiennym kolorom, w niniejszym wypadku brązowemu i beżowemu. Wzór ten nie zawiera zatem żadnej istotnej zmiany w stosunku do zwykłego przedstawienia szachownicy i odpowiada tradycyjnemu modelowi takiego wzoru, używanego również na towarach, w tym odzieży czy dodatkach, oferowanych przez innych przedsiębiorców. Z graficznego punktu widzenia przedstawienie szachownicy o zmieniających się na przemian kolorach brązowym i beżowym oraz wrażenie przeplatania się nici nie zawierają żadnej istotnej zmiany w stosunku do zwykłego przedstawienia takich towarów, w związku z czym docelowy krąg odbiorców będzie w rzeczywistości postrzegał wyłącznie przeciętny i powszechny wzór.

Ze względu na skuteczne działania pełnomocników z Kancelarii Jarzynka i Wspólnicy, dom mody Louis Vuitton będzie musiał pożegnać się z brązową szachownicą jako znakiem towarowym. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna.

Dział: Aktualności
piątek, 28 październik 2016 14:09

Sprzeciw a wygaśnięcie praw do znaku towarowego

5 maja 2010 r. spółka Westermann dokonała w EUIPO zgłoszenia słowno-graficznego unijnego znaku towarowego „bambino LUK”, między innymi dla gier i kart. 14 września 2010 r. spółka Diset wniosła sprzeciw wobec rejestracji spornego znaku towarowego. Sprzeciw został oparty na wcześniejszym graficznym unijnym znaku towarowym „bambino”.

25 maja 2012 r. Wydział Sprzeciwów EUIPO częściowo uwzględnił sprzeciw. Stwierdził on, że istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Spółka Westermann wniosła do EUIPO odwołanie od decyzji. Druga Izba Odwoławcza EUIPO częściowo uwzględniła skargę, zezwalając na rejestrację w części spornego znaku towarowego. Sprawa finalnie trafiła przed Trybunał Sprawiedliwości, który wydał wyrok 26 października 2016 r.

Spółka Westermann podniosła dwa zarzuty dotyczące naruszenia prawa do bycia wysłuchanym i prawa do rzetelnego procesu. Twierdziła, że Sąd UE naruszył prawo oraz przeinaczył okoliczności faktyczne, uwzględniając – w ramach rozpatrywania zasadności oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w wypadku kolidujących ze sobą znaków towarowych, dokonanej w spornej decyzji przez Drugą Izbę Odwoławczą EUIPO – wcześniejszy znak towarowy, na którym oparto sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego przez spółkę Westermann znaku towarowego, mimo że prawo do tego wcześniejszego znaku towarowego wygasło i nie wywoływało zatem skutków w dacie wniesienia przez nią skargi w pierwszej instancji. Spółka Westermann była zdania, że Sąd powinien był przekazać sprawę do ponownego rozpoznania przez Drugą Izbę Odwoławczą EUIPO w celu dokonania oceny sprzeciwu w oparciu o znaki towarowe Diset inne niż wspomniany wcześniejszy znak towarowy.

Trybunał wskazał, że gdyby przyjąć, że Sąd powinien uwzględnić decyzję EUIPO, w której stwierdzono wygaśnięcie prawa do wcześniejszego znaku towarowego, na którym oparto sprzeciw – mimo że to wygaśnięcie nastąpiło w dacie późniejszej od daty przyjęcia decyzji Izby Odwoławczej EUIPO, w której stwierdzono zasadność sprzeciwu – byłoby to niezgodne z utrwalonym orzecznictwem Trybunału, zgodnie z którym Sąd nie może stwierdzić nieważności lub dokonać zmiany takiej decyzji z uwagi na podstawy, które zaistniały po jej wydaniu.

W ramach rozpatrywania zasadności dokonanej w spornej decyzji przez Drugą Izbę Odwoławczą EUIPO oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w wypadku kolidujących ze sobą znaków towarowych Sąd nie naruszył prawa, ponieważ w dacie, w której przyjęto tę decyzję, wcześniejszy znak towarowy – na którym oparto sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego przez spółkę Westermann znaku towarowego – wywoływał skutki określone w rozporządzeniu o znaku unijnym.

Dział: Aktualności
środa, 19 październik 2016 08:51

Kwestia dokładności

2 sierpnia 2013 r. skarżąca, Raimund Schmitt Verpachtungsgesellschaft mbH & Co. KG, dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia słownego unijnego znaku towarowego BRAUWELT.

Decyzją z 14 marca 2014 r. ekspert odmówił rejestracji zgłoszonego oznaczenia dla wszystkich rozpatrywanych towarów i usług, opierając się na tym, że zgłoszony znak towarowy ma charakter opisowy. Skarżąca spółka wniosła do EUIPO odwołanie od decyzji eksperta, które zostało oddalone. Zgłoszony znak towarowy oznacza bowiem „świat piwowarstwa” lub „świat warzenia piwa” i z perspektywy konsumenta niemieckojęzycznego opisuje miejsce sprzedaży lub szeroką ofertę towarów i usług związanych z działalnością warzenia piwa. Sprawa trafiła przed Sąd Unii Europejskiej, który wydał wyrok w październiku 2016 r.

Skarżąca podnosiła, że Izba Odwoławcza naruszyła obowiązek uzasadnienia, ponieważ nie przeprowadziła analizy, czy zgłoszony znak towarowy był opisowy dla każdego z towarów i dla każdej z usług wskazanych w zgłoszeniu do rejestracji, i globalnie odniosła się do wszystkich towarów ujętych w każdej z klas. Zgodnie z orzecznictwem, w przypadku gdy znak jest zgłoszony dla różnych towarów lub usług, izba odwoławcza musi ustalić in concreto w odniesieniu do każdego z tych towarów lub każdej z tych usług, czy rozpatrywany znak nie jest objęty żadną z podstaw odmowy rejestracji i może dojść do odmiennych wniosków w zależności od rozpatrywanego towaru lub rozpatrywanej usługi. W związku z tym izba odwoławcza, odmawiając rejestracji znaku towarowego, zobowiązana jest wskazać w swej decyzji wnioski, do jakich doszła w przypadku każdego z towarów lub każdej z usług objętych zgłoszeniem, niezależnie od tego, w jaki sposób zgłoszenie to zostało sformułowane.

Jednakże jeżeli ta sama podstawa odmowy rejestracji jest podnoszona wobec kategorii lub grupy towarów lub usług, izba odwoławcza może poprzestać na ogólnym uzasadnieniu odnoszącym się do wszystkich rozpatrywanych towarów lub usług, pod warunkiem że ogół rozważań dotyczących okoliczności stanu faktycznego i prawnego stanowiących uzasadnienie danej decyzji będzie pozwalał z jednej strony na właściwe wyjaśnienie toku rozumowania izby odwoławczej w stosunku do każdego towaru i każdej usługi należących do rzeczonej kategorii i z drugiej strony będzie miał zastosowanie bez rozróżnienia do każdego i każdej z rozpatrywanych towarów i usług. Sama okoliczność, że rozpatrywane towary lub usługi należą do tej samej klasy w rozumieniu porozumienia nicejskiego, nie jest tutaj wystarczająca.

Sąd wskazał finalnie, że Izba Odwoławcza, przeprowadzając badanie opisowego charakteru zgłoszonego znaku towarowego, którego istotności skarżąca nie zakwestionowała, postąpiła w zgodzie z zasadami.

Dział: Aktualności
piątek, 19 sierpień 2016 08:33

Farbowane znaki towarowe

15 maja 2006 r. spółka Materis Paints Italia SpA (wówczas Materis Coatings Italia SpA) dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia unijnego znaku towarowego CALCILITE, głównie dla farb lakierów i powłok. Przeciwko rejestracji został wniesiony sprzeciw przez Alpha Calcit Füllstoffgesellschaft mbH. Oznaczenie zostało jednak zarejestrowane, w związku z czym do EUIPO trafił wniosek o jego unieważnienie, na podstawie wcześniejszego znaku Calcilit.

Izba Odwoławcza stwierdziła, że dowód rzeczywistego używania wcześniejszego znaku towarowego Calcilit został przedstawiony wyłącznie w odniesieniu do CCCMC, należącego do klasy 1, i nie dotyczył towaru „marmur w postaci granulek, odłamków i proszku”, należącego do klasy 19. Jeżeli chodzi o porównanie miedzy krystalicznym węglanem wapnia służącym jako materiał wypełniający (CCCMC) a towarami oznaczonymi zakwestionowanym znakiem towarowym, Izba Odwoławcza stwierdziła, że towary te nie są podobne. Sprawa trafiła finalnie przed Sąd UE, który w lipcu 2016r. wydał wyrok.

Skarżąca spółka podnosiła, że Izba Odwoławcza błędnie stwierdziła, iż brak jest podobieństwa między CCCMC a oznaczonymi zakwestionowanym znakiem towarami takimi jak: „farby, pokosty, lakiery; środki zabezpieczające przed rdzą i przed psuciem się drewna; barwniki; bejce; żywice naturalne w stanie surowym” i „powłoki”.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd istnieje, jeśli krąg odbiorców może uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. W niniejszej sprawie nie zostało zakwestionowane, że odbiorcy profesjonalni, a zwłaszcza odbiorcy profesjonalni z branży przemysłowej, stanowią jako jedyni krąg odbiorców mogących wykorzystywać towar oznaczony wcześniejszym znakiem towarowym, a mianowicie CCCMC. Jak wynika z nazwy tego towaru, a także z argumentów stron, CCCMC jest produktem wykorzystywanym jako materiał wypełniający w produkcji licznych towarów, w szczególności towarów z tworzyw sztucznych, z papieru, a także pokryć, farb, powłok.

Sąd uznał, że nie można w sposób poważny kwestionować, że żywice naturalne w stanie surowym i CCCMC stanową towary bardzo odmienne pod względem ich charakteru i celu. Nie są one w żaden sposób wobec siebie konkurencyjne. Zważywszy na powyższe, podniesiona przez skarżącą okoliczność, że ci sami odbiorcy wykorzystują omawiane towary do wytwarzania tego samego produktu, a mianowicie klejów, nie może uzasadniać stwierdzenia ich podobieństwa. Właściwy krąg odbiorców, składający się z odbiorców profesjonalnych z branży przemysłowej, bez trudu dostrzeże, że owe towary, nawet jeśli są wykorzystywane w ich działalności przemysłowej polegającej na produkcji klejów, wciąż pozostają towarami bardzo odmiennymi. Skarga została częściowo oddalona.

Dział: Aktualności
czwartek, 18 sierpień 2016 09:20

Nazwa geograficzna w znaku towarowym

19 sierpnia 2002 r. spółka Internet Consulting GmbH dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia unijnego znaku towarowego SUEDTIROL. Znak towarowy został zarejestrowany 16 grudnia 2011 r. 3 stycznia 2012 r. Provincia Autonoma di Bolzano‑Alto Adige (autonomiczna prowincja Bolzano-Górna Adyga, Włochy), wniosła o stwierdzenie nieważności prawa do spornego znaku towarowego, w odniesieniu do wszystkich oznaczonych tym znakiem usług, ponieważ sporny znak towarowy jest oznaczeniem pochodzenia geograficznego wskazującym autonomiczny region Trydentu‑Górnej Adygi/Tyrolu Południowego, znajdujący się w północnych Włoszech. Decyzją z 15 lutego 2013 r. Wydział Unieważnień oddalił wniosek o unieważnienie prawa do spornego znaku towarowego.

Sprawa trafiła przed Sąd Unii Europejskiej, który wydał wyrok pod koniec lipca 2016 r. Sąd przypomniał, że z rejestracji jako znak towarowy wyłączone są nazwy geograficzne w wypadku, gdy oznaczają one określone obszary geograficzne, które z powodu danej kategorii towarów cieszą się już uznaniem lub są z niej znane i w konsekwencji w zainteresowanych kręgach wykazują z nią związek oraz nazwy geograficzne, które mogą być używane przez przedsiębiorstwa i muszą pozostawać także dla nich dostępne jako oznaczenia pochodzenia geograficznego danej kategorii towarów lub usług. Należy jednakże wskazać, iż co do zasady rozporządzenia nr 207/2009 nie stoi na przeszkodzie rejestracji nazw geograficznych, które nie są znane w zainteresowanych kręgach lub przynajmniej nie są znane jako oznaczenie obszaru geograficznego, ani nazw, odnośnie do których – ze względu na cechy wskazanego miejsca – nie jest prawdopodobne, aby zainteresowane kręgi mogły uznać, że dana kategoria towarów lub usług pochodzi z tego miejsca. (

Sporny znak towarowy jest bowiem słownym oznaczeniem SUEDTIROL, które może być zrozumiane przez włoskich odbiorców i przez odbiorców niemieckojęzycznych w Unii. Termin „suedtirol” i niemiecki termin „südtirol”, używany w celu identyfikacji regionu Tyrolu Południowego, są równoważne, ponieważ pierwszy termin zawiera dyftong zastępujący zwykle literę „ü” niemieckiego alfabetu. Po drugie, niektóre oznaczone spornym znakiem towarowym usługi – a mianowicie usługi zarządzania w działalności gospodarczej, administrowania działalności gospodarczej, prace biurowe, usługi naukowe i technologiczne, usługi w zakresie analizy i badań przemysłowych, projektowanie i opracowywanie sprzętu i oprogramowania komputerowego – są przeznaczone dla przedsiębiorstw prowadzących działalność w jakimkolwiek sektorze gospodarki i będących wyspecjalizowanym konsumentem. W tym względzie należy przypomnieć, że mimo, iż można stwierdzić, że usługi te skierowane są także do przedsiębiorców indywidualnych, ci ostatni powinni także być postrzegani jako profesjonaliści i zatem jako będący częścią wyspecjalizowanych odbiorców. Co się tyczy usług prawnych oraz pakowania i składowania towarów, usługi te są przeznaczone dla przeciętnego konsumenta i dla wyspecjalizowanego konsumenta. Największa część właściwego kręgu odbiorców składa się zatem z bardziej uważnych odbiorców. Skarga została oddalona. 

Dział: Aktualności
czwartek, 04 sierpień 2016 19:59

Nieprzywracalne terminy

23 października 2008 r. Juan Cándido Rubio Ferrer i Alberto Rubio Ferrer dokonali w EUIPO zgłoszenia graficznego unijnego znaku towarowego. 10 sierpnia 2009 r. X. Grau Ferrer wniósł sprzeciw wobec rejestracji tego znaku. 21 grudnia 2010 r. Wydział Sprzeciwów częściowo uwzględnił sprzeciw. Stwierdził, że X. Grau Ferrer nie przedłożył w wyznaczonym w tym celu terminie dokumentu przedstawiającego zarejestrowany wcześniejszy graficzny hiszpański znak towarowy. A zatem oddalił on sprzeciw oparty na wcześniejszym graficznym hiszpańskim znaku towarowym ze względu na to, że jego istnienie ani ważność nie zostały wystarczająco wykazane w wyznaczonym terminie. Sprzeciw został częściowo uwzględniony na podstawie wcześniejszego znaku unijnego. X. Grau Ferrer wniósł odwołanie od tej decyzji.

Izba Odwoławcza EUIPO utrzymała w mocy decyzję Wydziału Sprzeciwów, zgodnie z którą nie przedstawiono dowodu istnienia wcześniejszego graficznego hiszpańskiego znaku towarowego. Po drugie, stwierdziła ona, że przedstawione dowody nie są wystarczające, aby wykazać, że w istotnym okresie wcześniejszy unijny znak towarowy był rzeczywiście używany w postaci, w jakiej został zarejestrowany, lub w postaci nie zmieniającej odróżniającego charakteru tego znaku dla jednego z towarów, dla których został zarejestrowany. Stwierdziła ona zatem nieważność decyzji Wydziału Sprzeciwów z dnia 21 grudnia 2010 r. i oddaliła sprzeciw w całości. Sprawa trafiła przed Sąd UE, a następie przed Trybunał Sprawiedliwości UE, który wydał wyrok w lipcu 2016 r.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału przepisy prawa Unii należy interpretować i stosować w sposób jednolity w świetle wersji sporządzonych we wszystkich językach urzędowych Unii. W wypadku rozbieżności pomiędzy różnymi wersjami językowymi tekstu prawa Unii dany przepis należy interpretować z uwzględnieniem ogólnej systematyki i celu uregulowań, których część stanowi. EUIPO może nie wziąć pod uwagę stanu faktycznego lub dowodów, których zainteresowane strony nie przedstawiły w odpowiednim terminie.

Trybunał orzekł, że jeżeli w wyznaczonym przez EUIPO terminie nie zostanie przedstawiony żaden dowód używania danego znaku towarowego, to odrzucenie sprzeciwu powinno być orzeczone przez EUIPO z urzędu. Natomiast gdy dowody zostały przedstawione w wyznaczonym przez EUIPO terminie, przedłożenie uzupełniających dowodów pozostaje możliwe.

Dział: Aktualności
środa, 03 sierpień 2016 08:23

Kogo wiąże wyrok sądu krajowego

21 lipca 2016 r. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał interesujący wyrok z zakresu znaków towarowych, związany z sądownictwem państw członkowskich.

13 października 2009 r. Carolus C. dokonała w EUIPO zgłoszenia unijnego znaku towarowego „English pink”. 20 kwietnia 2010 r. wnoszące odwołanie wniosły sprzeciw wobec rejestracji spornego znaku towarowego. Wydział Sprzeciwów EUIPO oddalił sprzeciw, zaś skarżące wniosły odwołanie. Wyrokiem z dnia 28 czerwca 2012 r., wydanym w następstwie wniesionego przez wnoszące odwołanie powództwa o stwierdzenie naruszenia praw do wcześniejszych graficznych i słownego unijnych znaków towarowych oraz do znaku towarowego Beneluksu nr 559177, tribunal de commerce de Bruxelles (sąd gospodarczy w Brukseli, Belgia), działający jako sąd orzekający w sprawach unijnych znaków towarowych, unieważnił prawo do znaku towarowego Beneluksu ENGLISH PINK i zakazał Carolus C. używania tego oznaczenia na terytorium Unii. Pismem z dnia 4 lipca 2012 r. wnoszące odwołanie notyfikowały wspomniany wyrok EUIPO.

Izba Odwoławcza EUIPO oddaliła jednak odwołanie. Apple and Pear Australia i Star fruits Diffusion wniosły skargę mającą na celu zmianę spornej decyzji. Zarzuty oparły między innymi  na braku uzasadnienia spornej decyzji w odniesieniu do skutków, jakie należy wywieść z wyroku z dnia 28 czerwca 2012 r. wydanego przez tribunal de commerce de Bruxelles i na naruszeniu zasady powagi rzeczy osądzonej.

Trybunał wskazał, że przede w żadnym przepisie rozporządzenia nr 207/2009 nie przewidziano sytuacji proceduralnej zaistniałej w niniejszej sprawie, a mianowicie wzajemnego wpływu między z jednej strony postępowaniem o stwierdzenie naruszenia wszczętym przed sądem orzekającym w sprawach unijnych znaków towarowych w odniesieniu do wcześniejszego unijnego znaku towarowego i krajowego znaku towarowego a z drugiej strony postępowaniem w sprawie sprzeciwu wszczętym przed EUIPO poprzez powołanie się na ten sam wcześniejszy unijny znak towarowy i na takie samo oznaczenie jak krajowy znak towarowy, w odniesieniu do którego wystąpiono o rejestrację na poziomie Unii. W szczególności, rozporządzenie nr 207/2009 nie zawiera żadnego przepisu, zgodnie z którym organy EUIPO byłyby związane orzeczeniem sądu orzekającego w sprawach unijnych znaków towarowych wydanym w przedmiocie powództwa o stwierdzenie naruszenia prawa do znaku – nawet prawomocnym orzeczeniem – w ramach wykonywania ich uprawnień z zakresu rejestracji unijnych znaków towarowych, a w szczególności gdy rozpatrują one sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego.

Niemniej jednak ze wspomnianego rozporządzenia wynika, że prawodawca Unii ustanowił mechanizmy mające na celu zapewnienie jednolitej ochrony unijnego znaku towarowego na całym terytorium Unii, potwierdzając w ten sposób jednolity charakter unijnego znaku towarowego. Sąd UE słusznie wskazał, że EUIPO jest jedynym organem upoważnionym przez prawodawcę Unii do rozpatrywania zgłoszeń do rejestracji i w konsekwencji do wydawania zgody na rejestrację unijnego znaku towarowego lub odmowy tej rejestracji. Brak przepisów przewidujących, że organy EUIPO – gdy wykonują swoje kompetencje odnoszące się do rejestracji unijnego znaku towarowego lub do sprzeciwu wobec tej rejestracji – są związane prawomocnym orzeczeniem wydanym przez sąd orzekający w sprawach unijnych znaków towarowych, wydaje się być zatem konsekwencją wyłącznego charakteru kompetencji EUIPO w tej dziedzinie.

Sąd, nie naruszając prawa, mógł orzec, że zasada powagi rzeczy osądzonej nie skutkuje związaniem Izby Odwoławczej EUIPO wyrokiem tribunal de commerce de Bruxelles z 28 czerwca 2012 r.

Dział: Aktualności
piątek, 15 lipiec 2016 14:27

Zła wiara nie popłaca

29 lipca 2009 r. Maquet GmbH dokonała w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) zgłoszenia słownego unijnego znaku LUCEA LED dla lamp chirurgicznych. 16 września 2009 r. Copernicus EOOD dokonała zgłoszenia do EUIPO słownego znaku LUCEO, między innymi dla narzędzi chirurgicznych, z pierwszeństwem z austriackiego znaku towarowego. 12 listopada 2009 r. Capella EOOD, która w dniu 21 października 2009 r. nabyła uprawnienie do zgłoszenia spornego znaku towarowego, wniosła sprzeciw wobec zgłoszenia znaku LUCEA LED. Sporny znak towarowy został zarejestrowany

3 maja 2011 r. Capella EOOD złożyła do EUIPO wniosek o unieważnienie prawa do spornego znaku towarowego. Wydział Unieważnień stwierdził nieważność prawa do spornego znaku towarowego ze względu na to, że Copernicus była w złej wierze w chwili dokonania zgłoszenia do rejestracji. Maquet GmbH wniosła do EUIPO odwołanie od decyzji Wydziału Unieważnień. 13 listopada 2013 r. spółka Ivo-Kermartin GmbH została wpisana do rejestru unijnych znaków towarowych jako nowy właściciel spornego znaku towarowego. Sprawa trafiła zaś przed Sąd Unii Europejskiej, który 7 lipca 2016 r. wydał wyrok.

Skarżąca spółka dążyła do podważenia stwierdzenia Izby Odwoławczej, zgodnie z którym Copernicus była w złej wierze, gdy dokonywała zgłoszenia spornego znaku towarowego. Sąd przypomniał, że system rejestracji unijnych znaków towarowych opiera się na zasadzie „pierwszego zgłaszającego”. Zgodnie z tą zasadą oznaczenie może zostać zarejestrowane jako unijny znak towarowy jedynie wówczas, gdy nie stoi temu na przeszkodzie wcześniejszy znak towarowy. Zastosowanie tej zasady jest jednak złagodzone: prawo do unijnego znaku towarowego unieważnia się na podstawie wniosku do EUIPO lub roszczenia wzajemnego w postępowaniu o stwierdzenie naruszenia, w wypadku gdy zgłaszający działał w złej wierze w momencie dokonywania zgłoszenia znaku towarowego.

Aby dokonać oceny, czy zgłaszający jest w złej wierze, należy w szczególności rozpatrzyć, czy zamierza on używać zgłoszonego znaku towarowego. Zamiar uniemożliwienia wprowadzenia danego towaru do obrotu może w pewnych okolicznościach stanowić o złej wierze zgłaszającego. Jest tak zwłaszcza w wypadku, gdy okazuje się później, że zgłaszający zarejestrował oznaczenie jako unijny znak towarowy bez zamiaru używania go, wyłącznie po to, by uniemożliwić osobie trzeciej wejście na rynek. Zdaniem Izby Odwoławczej zgłoszenie spornego znaku towarowego zostało dokonane jedynie w celu uzyskania możliwości wniesienia sprzeciwu wobec dokonanego przez interwenienta zgłoszenia unijnego znaku towarowego LUCEA LED i uzyskania związanych z tym sprzeciwem korzyści gospodarczych. Strategia dokonywania zgłoszeń, w którą wpisuje się zgłoszenie spornego znaku towarowego, nie jest przejrzysta dla osób trzecich. Skarga spółki Copernicus została w rezultacie oddalona.

Dział: Aktualności
© 2012-2017