czwartek, 12 marzec 2015 19:57

Prawny elektrowstrząs

Napisała
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na pewno każdy z nas niejeden raz złościł się, kiedy niespodziewanie rozładował mu się jakiś rodzaj przenośnego sprzętu elektronicznego, taki jak telefon czy odtwarzacz muzyki. Z takimi sytuacjami chcą walczyć firmy wymyślające coraz to nowsze rodzaje niewielkich ładowarek, których można używać niemal wszędzie.

Jedną z takich firm jest niemiecki start-up eZelleron. Od 2008 r. pracuje on nad rozwojem mobilnych ładowarek. Jak twierdzi eZelleron, oprócz dobrze znanych zalet technologii ogniw paliwowych, firma wyróżnia się poprzez optymalizację kosztów w procesach produkcyjnych oraz z perspektywy wykorzystania łatwo dostępnych paliw, co umożliwia oferowanie innowacyjnego sprzętu.

Pomimo działań pełnych sukcesów, nad niemiecką firmą wiszą teraz czarne chmury spod znaku – nomen omen – znaku towarowego. eZelleron nazwał bowiem swój najnowszy produkt, przenośną ładowarkę bezprzewodową, „Kraftwerk”. Jak się okazuje, jest to jednak nazwa niemieckiego zespołu muzycznego, będąca zarejestrowanym znakiem towarowym. W związku z tym członek zespołu, Ralf Hütter, do którego należą prawa do znaku towarowego, pozwał producenta elektroniki o naruszenie jego praw.

Ciekawe, jak sąd wypowie się na ten temat, ponieważ oznaczenie „Kraftwerk” może być odróżniające dla zespołu muzycznego, ale raczej nie dla sprzętu elektronicznego. „Kraftwerk” to bowiem w języku niemieckim po prostu „elektrownia”.

Wyświetlony 879 razy