poniedziałek, 04 czerwiec 2018 06:28

Kanye West

Napisała
https://www.flickr.com/photos/kennyysun/8121526140 https://www.flickr.com/photos/kennyysun/8121526140

Niedawno media obiegła informacja o konflikcie, w jaki popadł Kanye West z nieznaną szerzej chińską spółką o nazwie Fujian Baby Network Technology Co. Sprawa dotyczy znaku „Yeezy”. W portalach branżowych krążyły od pewnego czasu informacje o wygaśnięciu tego znaku i zaniedbaniu, jakiego miał dopuścić się raper (czy raczej jego prawnicy) polegającym na nieprzedłużeniu znaku, i wreszcie o przejęciu znaku przez wspomnianą chińską spółkę. 

Jak się okazuje West zgłosił znak „Yeezy” do ochrony dla towarów takich jak obuwie i odzież. Ochrona została uzyskana, jednakże z powodu zaniedbania w 2017 utracono ją dla towarów takich jak odzież. Z sytuacji skorzystała wspomniana chińska spółka, która zgłosiła w 2017 r. znak „Yeezy Boost” dla odzieży (co daje jej prawo do zakazywania korzystania z samego oznaczania „Yeezy” dla odzieży).

Mimo to, komentujący sprawę prawnicy twierdzą, że konsekwencje zaniedbania nie powinny być aż tak dotkliwe jak przedstawia się to w mediach. Według ekspertów najistotniejszy jest fakt, że West używał znaku jako pierwszy i jest to faktycznie jego znak. Konkretnie znak był używany co najmniej od 2009 r. początkowo jako pseudonim („Yeezy”), a od 2015 r. dla oznaczania kolekcji odzieży. A skoro tak, to zdaniem amerykańskich prawników, West może zostać uznany za faktycznego właściciela znaku, a to daje mu uprawnienia do podważania ochrony przyznanej znakowi „Yeezy Boost” zarejestrowanemu przez chińską spółkę. W mediach żartuje się, że po tym zdarzeniu West wyda wszystkim swoim prawnikom polecenie wpisania do kalendarzy terminów wygaśnięcia jego pozostałych znaków towarowych.

Wyświetlony 121 razy