poniedziałek, 15 maj 2017 10:46

Fałszywe opłaty (znak towarowy)

Napisał

Znak towarowy to przywilej dla przedsiębiorcy, który dzięki rejestracji może otrzymać monopol na używanie dla konkretnych towarów czy usług danego oznaczenia. Takie oznaczenie może być słowne, graficzne, albo też stanowić mix tych cech. Za rejestrację znaku towarowego trzeba jednak uiścić odpowiednią opłatę, zależną od przepisów państwa, w którym chcemy chronić nasz znak. Wpłata kosztów zgłoszenia czy rejestracji powinna wpłynąć  na konto odpowiedniego urzędu. W Polsce takie opłaty pobiera Urząd Patentowy RP. Jeżeli zgłaszamy zaś znak w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej, przelew powinien zostać wysłany na jego konto. Podobnie jest zazwyczaj z innymi urzędami różnych państw.

Przedsiębiorcy rejestrujący znaki towarowe otrzymują jednak od jakiegoś czasu mnóstwo fałszywych faktur czy wezwań do zapłaty, które opiewają na różne kwoty opłat związanych z rejestracją znaku towarowego. Takie pseudo-dokumenty są często łudząco podobne do oficjalnej urzędowej korespondencji. Oszuści używają między innymi oficjalnie wyglądających nazw i podszywają się pod realnie istniejące instytucje, jak na przykład Ogólnopolski Rejestr Firm.

Trzeba mieć jednak świadomość, że urzędowe pisma powinny zawierać sygnaturę sprawy, odpowiednie oznaczenia, a także personalia urzędnika zajmującego się sprawą. W razie wątpliwości, przed dokonaniem wpłaty kwoty widniejącej na „fakturze” na wskazane w niej konto bankowe, lepiej skontaktować się z urzędem, który potwierdzi taką konieczność. Może się też okazać, że takie pismo wale nie pochodzi z urzędu, ale jest nieuczciwym sposobem na zarobek zupełnie innego podmiotu. Problem ten dotyczy w szczególności podmiotów, które dokonują zgłoszeń bardzo wielu oznaczeń. Sprawa jest o tyle trudna, że późniejsze wyegzekwowanie utraconych pieniędzy jest w praktyce bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe.

Wyświetlony 579 razy
© 2012-2017