czwartek, 27 kwiecień 2017 14:10

    99 centów czy 2145 dolarów?

    Napisał

    Pomimo ogromnej swobody twórczej w przypadku projektowania toreb i torebek często zdarza się, że w tym samym czasie w sklepach dostępne są bardzo zbliżone do siebie modele. Na pewno dzieje się tak ze względu na modę, gdzie kolejne wzory zmieniają się z sezonu na sezon. Innym wyjaśnieniem takiej sytuacji jest upodabnianie produktów tańszych marek do tych luksusowych. Jako że pokazy mody znacznie wyprzedzają realne pory roku, właściciele sieciówek i mniejszych sklepów mogą spokojnie sprawdzić, co będzie modne w następnym sezonie i dostosować do nadchodzących trendów swoją ofertę.

    Czasem te działania są mało delikatne i tańsze „inspiracje” stanowią niemal wierną kopię gadżetów z wybiegów domów mody. Taka sytuacja jest jednak dość ryzykowna, ponieważ producenci tańszych odpowiedników mogą nawet odpowiadać przed sądem za dokonywanie czynów nieuczciwej konkurencji w postaci niewolniczego naśladownictwa, jak również za naruszenia praw własności przemysłowej, głównie wzorów przemysłowych. Jeśli na dodatek „inspirowana” torebka ma podobne do oryginału logo, w grę wchodzić może też naruszenie praw do znaku towarowego.

    Tymczasem, w zabawny sposób aktualnie ma miejsce odwrotne sytuacja. Wygląda na to, że tym razem to dom mody zainspirował się projektem tańszej marki, co więcej – zupełnie niezwiązanej ze światem ubrań i dodatków. Jedynie dodatki, jakie produkuje ta firma, to akcesoria do wnętrz. Chodzi bowiem o torbę na zakupy, jaką ma w domu chyba każdy, kto kiedykolwiek zrobił zakupy w sklepie szwedzkiej sieci IKEA. Najnowszy projekt domu mody Balenciaga, torba Arena, wygląda bowiem wypisz-wymaluj jak wielka niebieska torba o nazwie FRAKTA, w której przynosimy do domu meblarskie skarby. Różnica jest jednak w cenie – Arena jest nieco droższa, kosztuje 2 145 dolarów.

    Czytany 162 razy