piątek, 14 kwiecień 2017 07:06

    Przepis na prawa autorskie

    Napisał

    Jedzenie to nie tylko paliwo, które daje nam siłę do pokonywania codziennych wyzwań, ale też nagroda lub sposób na miłe spędzenie czasu. Każdy z nas ma swoje sposoby przygotowywania ulubionych smakołyków, czasem nowe, wyszperane gdzieś na kulinarnych blogach, a czasem przekazywane w rodzinie z pokolenia na pokolenie. Co ciekawe, niektóre przepisy, szczególnie te wykorzystywane przez duże firmy czy restauracje, są objęte ścisłą tajemnicą. Jako przykład można tu podać sekretną recepturę napoju opatrzonego znakiem towarowym Coca-Cola czy przepis na słynną panierkę do kurczaka z KFC - Kentucky Fried Chicken.

    Czy przepis kulinarny da się chronić tak, aby nikt nie skorzystał z niego wbrew naszej woli? Z pewnością, przepisu kulinarnego nie da się opatentować. Wydaje się więc, że główny środek do nieujawniania treści i składników przepisu na konkretne danie to chronione karami umownymi know-how. Tak właśnie o swój monopol dba producent Coca-Coli.

    Można jeszcze ewentualnie zastanowić się, czy przepisu nie dałoby się chronić na podstawie prawa autorskiego. Co prawda sam pomysł na daną potrawę i sposób jej przygotowywania nie podlegają ochronie prawnoautorskiej, jednak już literackie przedstawienie wszystkich faz i składników potrzebnych do przygotowanie danej potrawy można by uznać – w zależności od formy – za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. W takim przypadku, wykorzystanie przepisu w książce czy na blogu w internecie bez zgody jego autora stanowić może naruszenie praw autorskich. To z kolei może skutkować nawet dochodzeniem odszkodowania przez twórcę przepisu. Na całe szczęście, naruszenia nie stanowi ugotowanie pyszności z danego przepisu, które mogą potem wylądować na świątecznym stole i zadbać o dobry humor biesiadników. 

    Czytany 177 razy