poniedziałek, 23 styczeń 2017 10:23

Lubelska czy Lubeca?

Napisał

W 2013 r. spółka Stock Polska, producent wódki „Lubelska”, wniosła do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) o rejestrację graficznego znaku towarowego „Lubelska” dla napojów alkoholowych. Znak przedstawiał czarny napis ułożony po łuku, nad którym znajdowało się przedstawienie złotej korony. Wobec zgłoszenia został jednak wniesiony sprzeciw, przez niemieckie przedsiębiorstwo Lass & Steffen GmbH Wein- und Spirtuosen-Import. Podstawą sprzeciwu był wcześniejszy słowny znak „Lubeca”, również zarejestrowany dla alkoholi. W następstwie zgłoszonego sprzeciwu EUIPO oddalił wniosek polskiej spółki, ze względu na zbytnie podobieństwo fonetyczne obu oznaczeń, które mogło doprowadzić do konfuzji konsumentów.

Stock Polska odwołała się od decyzji eksperta, jednak bezskutecznie. Spółka argumentowała, że urząd nie dokonał całościowej oceny podobieństwa znaków, a jedynie skupił się nadmiernie na ich warstwie słownej. Tymczasem, znak „Lubelska” pod względem graficznym jest  odmienny, zaś pisownia obu oznaczeń także jest różna. Pomimo to, odmowna decyzja została podtrzymana. Sprawa trafiła więc przed Sąd unii Europejskiej, który wydał wyrok w styczniu 2017 r.

Sąd podtrzymał stanowisko EUIPO stwierdzające, iż konsumenci większą uwagę poświęcą warstwie słownej i brzmieniowej, a nie graficznej oznaczenia. Ponadto, wykorzystany graficzny zapis nazwy jest powszechnie stosowany na etykietach naklejanych na butelki, a korona stanowi jedynie dodatek dekoracyjny. Dlatego też należy skoncentrować się głównie na nazwie produktu, bo to na niej koncentrować się będą konsumenci dokonujący zakupu produktu opatrzonego spornym znakiem. Ponadto, sąd wskazał, że alkohole zamawiane są głównie werbalnie i w takich miejscach jak bary, restauracje czy kluby nocne, w związku z czym fonetyczne podobieństwo oznaczeń może prowadzić do pomyłek. Skarga została oddalona.

Wyświetlony 613 razy
© 2012-2017