Subskrybuj i oglądaj nas na:youtube

Publikujemy na:facebook

    Spółka IPA Technologies wystąpiła niedawno z pozwem przeciwko Google. Przedmiot sporu związany jest z Siri, czyli inteligentnym asystentem głosu, będącym częścią systemów operacyjnych Apple. Zdaniem IPA Technologies, Google narusza sześć patentów związanych z Siri. Patenty te pierwotnie były własnością SRI International, instytucji non-profit zajmującej się badaniami. IPA Technologies miała nabyć prawa do nich od SRI International w 2016 r.

    W pozwie IPA Technologies stwierdza, że przez ponad 70 lat działalności SRI Technologies doprowadziło do odkrycia i zaprojektowania przełomowych technologii. Między innymi organizacja prowadziła badania związane z inteligentnymi asystentami osobistymi. SRI International udzieliła Apple licencji do opracowanej przez siebie technologii głosu. Apple zaś zastosował tę technologię do stworzenia Siri.

    Natomiast Google, w ocenie IPA Technologies, świadomie i celowo naruszył patenty poprzez ich nieautoryzowane użycie. Firma żąda zakazu naruszania patentów oraz odszkodowania.
    Co ciekawe, IPA Technologies jest spółką zależną od WiLan, kanadyjskiej spółki licencjonującej technologie. Firma ta ostatnio wystąpiła z licznymi pozwami przeciwko markom produkującym komputery i inne oprogramowanie takim jak: Dell, HP, Toshiba, Acer i ASUS. Oprócz tego WiLan wystąpiła przeciwko Amazonowi, który jest producentem inteligentnego asystenta o imieniu Alexa. Następnie pozwała też Sony, Microsoft i HTC. Wygląda na to, że pozew przeciwko Google jest częścią szerszej strategii dotyczącej ochrony patentowej technologii opracowanej przez SRI International.

    Dział: Aktualności
    środa, 21 luty 2018 11:36

    Instagram pozwany za geolokację

    UnitedCorp z siedzibą na Florydzie pozwała Instagram przed sąd federalny w Kanadzie w związku z naruszeniem jej praw patentowych. Korporacja z Miami ogłosiła to w piątek 2 lutego. United Corp jest właścicielem kanadyjskiego patentu numer 2 887 596, chroniącego wynalazek znany w oryginale jako

    "User content sharing system and method with automated external content integration".

    Pod tą enigmatyczną nazwą kryje się metoda dzielenia się  treściami cyfrowymi, takimi jak zdjęcia, która pozwala użytkownikom w automatyczny sposób dodawać do nich np. współrzędne geograficzne miejsca, w którym zdjęcia zostały zrobione. Dane te zapisują się w stopce fotografii.

    Patent nr 2 887 596 to wynalazek prezesa United Corp, Benoita Laliberté. Licencję na jego wykorzystanie  korporacja udostępniła następnie kanadyjskiej firmie iFramed, zajmujacej się tworzeniem oprogramowania na smartfony. iFramed została ostatecznie przejęta przez UnitedCorp.

    Tymczasem Instagram korzysta z podobnego rozwiązania - znaczników,  zwanych Geostickers. Zdaniem UnitedCorp to rozwiazanie narusza ich patent, co naraziło i nadal naraża ją na straty. Korporacja domaga się wyrownania strat i sądowego zakazu używania Geostickerów przez Instagram. Sprawa nie jest nowa. W zeszłym roku magazyn World Intellectual Property Review donosił, że UnitedCorp oficjalnie poinformował Instagram oraz Facebooka o naruszaniu swojego patentu. Prezes Laliberté oswiadczył wówczas: "Zarówno Facebook jak Instagram wydają się traktować sprawy własności intelektualnej bardzo poważnie. Swoim  użytkownikom obie firmy zapewniają cały szereg narzędzi, chroniących własność intelektualną tworzonych przez nich treści. Mam nadzieję - dodał - że w naszym przypadku obie korporacje zachowają się równie odpowiedzialnie.W przyszłości nie wykluczamy udostępnienia im naszej technologii, by mogły korzystać z niej legalnie."

    Dział: Aktualności
    czwartek, 16 czerwiec 2016 08:55

    Chiński problem Michelin

    Chiny od dawna są kojarzone jako miejsce wielokrotnych naruszeń praw własności przemysłowej. Co prawda jeszcze w 2013 r. Pekin uchwalił nowe prawo znaków towarowych, aby rozprawić się z naruszeniami oraz zapewnić odpowiednie regulacje dla chińskich i zagranicznych właścicieli znaków towarowych, ale póki co nie dało to większych rezultatów w walce z naruszeniami praw własności przemysłowej.

    Ostatnio przed jednym z chińskich sądów toczył się spór z powództwa znanego na całym świecie producenta opon, Compagnie Générale des Etablissements Michelin. Główne znaki spółki to oznaczenie „Michelin” oraz znak słowno-graficzny zawierający w sobie postać białego ludzika z opon. Przedmiotem sporu było odkryte przez Michelin jeszcze w 2010 r. naruszenie jej praw. Chińska spółka Sen Tai Da Group Co, Ltd, będąca początkowo dystrybutorem produktów Michelin, używała oznaczeń „Cenchelyn” wykorzystywanych w połączeniu z szatą graficzną bardzo zbliżoną do tej znaków Michelin. Co więcej, spółka zarejestrowała znak towarowy „SEN QI LIN” pisany w chińskim alfabecie oraz domenę internetową cenchelyn.com. Spółka Michelin odkryła też, że Li Daowei, lokalny dealer Sentaidy, używał w sprzedaży opon Landsail produkowanych przez tę ostatnią oznaczenia Michelin pisanego znakami chińskiego alfabetu.

    Sąd rozpatrujący sprawę uznał wszystkie te działania za naruszenie praw do znaków towarowych i zasądził na rzecz Michelin odszkodowanie w wysokości 10.000 yuanów. Michelin odwołała się jednak w części od korzystnego dla niej wyroku. Okazało się to być dobrym ruchem, ponieważ chiński odpowiednik Sądu Najwyższego podwyższył kwotę odszkodowania do 500.000 yuanów.

    Pomimo zarówno zmian w chińskim prawie, jak i modyfikacji podejścia tamtejszych sądów do kwestii naruszeń praw do znaków towarowych, Chiny nadal pozostają w niechlubnej czołówce tego typu działań.

    Dział: Aktualności
    piątek, 01 kwiecień 2016 11:17

    IBM trollem patentowym?

    Jeden z najstarszych amerykańskich koncernów informatycznych, spółka IBM, pozwał w marcu 2016 r. Groupon o naruszenie jej patentów. Jest to najnowsze powództwo w całym szeregu procesów sądowych, które ten komputerowy pionier wytoczył przeciwko firmom technologicznym rzekomo czerpiącym z dorobku IBM. Amerykański koncern twierdzi, że Groupon naruszył jego cztery patenty, dwa z końca 1990 roku, jeden z 2006 roku oraz jeden z 2009 roku. Dwa z tych patentów nawiązują do „Prodigy”, serwisu online stworzonego przez IBM pod koniec lat 80. Jeden z dwóch pozostałych patentów jest natomiast udoskonaleniem technologii "single-sign-on", która pozwala użytkownikom na połączenie z serwisem online, wymagając tylko jednej operacji autoryzującej podczas jednej sesji. IMB twierdzi, że Groupon naruszył jego patent, z tego względu, że zapewnia użytkownikom opcję logowania przez Facebook. Tak naprawdę jest to powszechnie występująca funkcja logowania.

    Amerykański koncern stale uzyskuje znacznie więcej amerykańskich patentów niż jakiekolwiek inne przedsiębiorstwo. Od 23 lat jest w czołówce posiadaczy patentów w USA. W 2012 roku IBM na swoich patentach zarobiło aż 1 mld USD. W 2014 roku jej przychody z praw własności intelektualnych osiągnęły 742 mln USD. Amerykańska spółka oferuje innym przedsiębiorcom licencję na swój dorobek. Większość firm decyduje się płacić za licencję, wiedząc, że w końcu naruszą jeden z patentów IBM. W ten sposób koncern zdobywa pieniądze na nowe badania i wynalazki.

    Nic więc dziwnego, że spółka IBM tak agresywnie broni przysługujących jej praw. Jednak wiele krytyków uważa amerykański koncern informatyczny za „trolla patentowego”. Jest to termin używany do określenia podmiotu, który wykorzystuje przepisy prawa patentowego, a raczej ich niedoskonałość, do uzyskiwania korzyści finansowych.

    W lutym 2015 roku IBM złożyło podobny pozew przeciwko Priceline, oskarżając firmę o naruszenie jego czterech patentów. Twitter podobno zapłacił 36 mln USD, że uniknąć pozwu o naruszenie patentów IBM zaraz przed IPO firmy (z ang. pierwsza oferta publiczna) w 2013 roku. Natomiast w 2007 roku IBM doszedł do ugody z Amazon, również w wyniku tożsamego powództwa.  

    Dział: Aktualności
    © 2012-2017